fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Mimo koronawirusa PPK powoli rosną

Adobe Stock
Po lekkim spadku liczby uczestników pracowniczych planów kapitałowych znów ich przybywa. Rośnie też kwota aktywów zgromadzonych w programie.

Pandemia wyhamowała program PPK. Pierwszy jego etap wystartował bez przeszkód w połowie zeszłego roku. Objął niespełna 4 tys. największych firm, które zatrudniają co najmniej 250 osób. Pracownicy odkładają w tym programie co miesiąc od 2 do 4 proc. swojej pensji brutto. Pracodawca dokłada im do tego od 1,5 do 4 proc. pensji. Państwo dorzuca każdemu oszczędzającemu 250 zł opłaty powitalnej oraz dodatkowo co roku 240 zł. W pierwszym etapie do programu przystąpiło 1,1 mln z blisko 3 mln uprawnionych do tego pracowników.

Z początkiem tego roku ruszył drugi etap PPK. Objął blisko 20 tys. firm zatrudniających od 50 do 249 pracowników. Najdalej w kwietniu i maju tego roku firmy te miały podpisać z instytucjami finansowymi umowy o zarządzanie i prowadzenie PPK. W kolejnych etapach, w połowie tego roku i od początku przyszłego roku, do programu miały przystąpić pozostałe firmy i instytucje. Lockdown gospodarki sprawił jednak, że firmy musiały zacząć walczyć o przetrwanie i uratowanie miejsc pracy. PPK zeszły na dalszy plan. W tej sytuacji Polski Fundusz Rozwoju, który nadzoruje wdrożenie PPK, zdecydował się na przesunięcie terminów zapisanych w drugim etapie programu na drugą połowę roku. Zawarcie umów o zarządzanie przez firmy, które zatrudniają od 50 do 249 osób, ma nastąpić do 27 października, a umów o prowadzenie PPK do 10 listopada 2020 r. Terminy zakończenia drugiego etapu PPK pokrywają się więc teraz z terminami zakończenia trzeciego etapu.

Ta zmiana oznaczała wyhamowanie tempa napływu nowych uczestników do programu, a w ślad za nimi oszczędności. Z podsumowania sytuacji przedstawionego przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że na koniec I kwartału 2020 r. do PPK należało 981 611 osób. Wartość aktywów netto funduszy zdefiniowanej daty, do których trafiają oszczędności uczestników programu, wzrosła z 84,7 mln zł na koniec zeszłego roku do 609,5 mln zł.

– Co do liczby uczestników, to po małym spadku pod koniec zeszłego roku obecnie znów mamy wzrost i łącznie utrzymuje się to blisko tego, co było na zakończenie pierwszego etapu. Trochę mamy pod górkę przez Covid-19, ale to długoterminowy program. Co więcej, Covid19 pokazał też, że bufor oszczędności jest superważny, wiec jeszcze bardziej widać, że PPK są potrzebne. A przy zerowym oprocentowaniu na lokacie to dobra alternatywa, żeby więcej zyskać w długim okresie – skomentował Paweł Borys, prezes PFR.

Lada dzień znane będą wyniki PPK na koniec czerwca.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA