Reklama

Londyńskie City boi się, że firmy i banki uciekną po Brexicie

Władze stolicy Wielkiej Brytanii mocno obawiają się "ucieczki" dużych, międzynarodowych banków oraz korporacji z londyńskiego City.

Aktualizacja: 25.06.2016 07:11 Publikacja: 24.06.2016 17:33

Londyńskie City boi się, że firmy i banki uciekną po Brexicie

Foto: Bloomberg

Po tym jak Brytyjczycy zagłosowali za wyjściem z Unii Europejskiej nowy burmistrz Londynu Sadiq Khan zaapelował do firm z siedzibami w City o pozostanie, ponieważ "Londyn pozostanie najlepszym miejscem na świecie do robienia biznesu". Jednak już pierwsze instytucje zapowiadają przenosiny.

Amerykański bank JPMorgan zapowiedział, ze rozważa przeniesienie części swoich pracowników w "inne miejsc". bank zatrudnia w Londynie 16 tys. osób. Jeszcze przed referendum szef oddziału JPMorgan na Wyspach Jamie Dimon powiedział w wywiadzie prasowym, że w razie Brexitu przeniesionych zostanie od tysiąca do 4 tys. osób.

Telewizja BBC z kolei poinformowała, że inny duży amerykański bank Morgan Stanley już rozpoczął przenoszenie części swoich pracowników do Dublina I Frankfurtu nad Menem. Według telewizji chodzi o 2 tys. osób głownie z działu Investment. Colm Kelleher, szef banku w Wielkiej Brytanii, powiedział przed referendum, że Brexit byłby najważniejszym wydarzeniem od zakończenia II wojny światowej.

Natomiast największy fundusz inwestycyjny świata Blackrock zachowuje stoicki spokój. Według przedstawiciela funduszu "Brexit nic nie zmieni w podejściu do inwestycji i klientów w Europie". Zdaniem przedstawiciela Blackrock Brexit może faktycznie spowodować długi okres niepewności w polityce i gospodarce na całym świecie, ale z drugiej strony "otwierają się nowe możliwości", ponieważ rynki azjatyckie i amerykańskie nie ucierpią na Brexicie.

Burmistrz Londynu, który aktywnie uczestniczył w kampanii na rzecz pozostania w UE, podkreślił w specjalnym oświadczeniu, że Wielka Brytania nie może opuścić europejskiego wspólnego rynku. Sadiq Khan podkreślił, że byłby to "błąd" i zapowiedział, że będzie naciskał na rząd w tej kwestii.

Reklama
Reklama

Tymczasem jest kilka innych miast, które już cieszy się z Brexitu, a przynajmniej nie płaczą z powodu decyzji Brytyjczyków.

We Frankfurcie nad Menem z jednej strony panuje przekonanie, że w sumie "to jest czarny dzień dla całej Europy", ale z drugiej strony szansa na ożywienie dla miasta, które jest jedną ze stolic europejskiego biznesu i finansów.

- Oczywiście, że Brexit wzmocni Frankfurt, jako centrum finansów - mówi Thomas Schlüter, szef Związku Niemieckich Banków, dodając, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE może osłabić całą Unię.

Brexit był zaskoczeniem - przyznaje Hubertus Väth, przewodniczący stowarzyszenia Frankfurt Main Finance. Z drugiej strony stowarzyszenie otrzymało już wiele pytań od międzynarodowych firm, które ewentualnie chciałyby się przenieść do Niemiec. - Według ostrożnych szacunków możemy przejąć przejąć 1,5 procenta miejsc pracy z londyńskiego City - podkreśla Väth. To oznacza, co najmniej 10 tys. nowych miejsc pracy we Frankfurcie. I to tylko na początek.

Hubertus Väth podkreśla, że za przeprowadzka przemawia chociażby to, że 40 proc. obecnych w Londynie banków ma tam swoje siedziby tylko, dlatego, że uważa to miasto za bramę do europejskiego wspólnego rynku. Jeśli Wielka Brytania opuści UE, to automatycznie banki przeniosą się w miejsca, gdzie nadal będą mogli oferować swoje instrumenty finansowe skierowane go podmiotów unijnych. Frankfurt liczy na to, że banki przeniosą się właśnie nad Men.

Finanse
Ważna zmiana w BLIK już wkrótce. Dotyczy wypłat gotówki
Finanse
Finanse w farmacji: między ryzykiem innowacji a dyscypliną kapitału
Finanse
Autopay uruchamia Zero Delay Economy Hub. Czas na finanse w czasie rzeczywistym
Finanse
Hassett ostro o raporcie Fed: „Najgorsza analiza w historii”. Spór o koszty ceł Trumpa
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama