fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Prezes PZU Paweł Surówka: Zacieśnimy współpracę z Pekao

materiały prasowe
Jesteśmy inwestorem strategicznym w Pekao SA, dlatego będziemy w tym banku długo i myślimy o nim jako o części naszej grupy kapitałowej – mówi prezes PZU Paweł Surówka.

Rzeczpospolita: PZU otrzymało zgodę Komisji Nadzoru Finansowego na nabycie akcji Banku Pekao. Kiedy transakcja zostanie sfinalizowana?

Paweł Surówka: Został spełniony ostatni warunek formalny do zamknięcia transakcji. Teraz pozostają tylko i wyłącznie kwestie techniczne. Teoretycznie druga strona ma ponad miesiąc na przystąpienie do transakcji, ale zamknięcie prawdopodobnie nastąpi już w pierwszej połowie czerwca. To tylko kwestia czasu.

Czyli transakcja zakończy się jeszcze przed wypłatą dywidendy?

Tak. Oczywiście przewidzieliśmy wszystkie scenariusze, łącznie z jej zamknięciem po wypłacie dywidendy, co byłoby dla nas finansowo neutralne. Cieszymy się jednak, że będziemy mieć prawo do dywidendy.

Jakie plany ma PZU pod pana kierownictwem? Czy będzie realizowało strategię przyjętą w ubiegłym roku za prezesa Michała Krupińskiego?

Jako członek zarządu PZU SA i następnie prezes PZU Życie miałem przyjemność pracować przy tworzeniu Strategii 2020 i wniosłem w jej przygotowanie duży wkład. Postrzegam ją więc częściowo jako również moją. Uważam, że nie ma konieczności wprowadzania zmian, a wręcz przeciwnie: podstawą mojego mandatu powinna być dbałość i zobowiązanie do jej kontynuacji.

Strategia pozwala akcjonariuszom w dłuższej perspektywie wyobrazić sobie, jak spółka będzie się rozwijała, na co stawia akcenty, czego można się po niej spodziewać. To nie jest dokument, który powinien się zmieniać co kwartał. Uważam, że nasza strategia jest odpowiednia dla tego etapu rozwoju Grupy PZU.

Czyli nic się nie zmieni?

Najprawdopodobniej w drugiej połowie roku dokonamy aktualizacji strategii, która uwzględni w naszych projektach rolę Pekao SA. Nie mogliśmy tego wcześniej wziąć pod uwagę, bo nie mieliśmy pewności, czy transakcja nabycia akcji dojdzie do skutku. Teraz w Grupie PZU jest Pekao i to powoduje, że musimy naszą strategię zaktualizować.

Jaka będzie zatem rola Pekao?

Nasza obecność w sektorze bankowym jest dla nas korzystna z dwóch powodów. Pierwszy: czysto inwestycyjny. Wyszliśmy z założenia, że rynek w dalszym ciągu będzie się konsolidował, a poprzez przejęcie kolejnych banków pojawi się szansa na partycypację w tej konsolidacji. Mówiąc wprost: jest to dla PZU dobra inwestycja.

Drugi powód jest strategiczny. Dzisiaj Grupa PZU, która jest obecna w terenie i ma bardzo szeroką dystrybucję, zadaje sobie pytanie o jej kształt w przyszłości. Obserwujemy spadający wolumen klientów, którzy udają się do oddziałów. Podobnie jest w bankowości. Powodem jest technologia. Coraz więcej czynności można wykonać zdalnie z domu bez wizyty w placówce. Naturalną odpowiedzią na to jest profesjonalne doradztwo finansowe w zakresie bankowości i ubezpieczeń w oddziałach, czyli usługi, których klienci nie otrzymają przez internet.

Banki i ubezpieczyciele powinni dążyć do tego, żeby zaoferować klientowi możliwie szeroką paletę rozwiązań w duchu całościowego doradztwa finansowego. Zaczyna się ono m.in. od pytań o wielkość oszczędności, zabezpieczenia przed różnymi ryzykami, lokowanie oszczędności, zabezpieczenie finansowe na starość, ochronę zdrowia etc. Po takiej rozmowie z klientem można zaproponować odpowiednie rozwiązania: bankowe i ubezpieczeniowe, które bardzo często będą ze sobą powiązane.

Widzimy wyraźnie, że istnieje wiele potencjalnych synergii dwóch dużych instytucji. Zależy nam na zacieśnieniu współpracy i znalezieniu takich rozwiązań, które dadzą klientowi wiele atrakcyjnych produktów finansowych.

Jakie plany ma PZU wobec Pekao?

Jesteśmy inwestorem strategicznym, dlatego będziemy w tym banku długo i myślimy o nim jako o części naszej grupy kapitałowej. Równocześnie Pekao jest spółką giełdową, a my jesteśmy wiodącym, lecz nie jedynym akcjonariuszem. Chcemy, żeby bank działał niezależnie rynkowo, tak jak funkcjonuje dzisiaj. We współpracy z zarządem Pekao chcemy znajdować coraz więcej rozwiązań, które będą korzystne dla banku i jego klientów oraz dla PZU.

Czyli będzie inaczej niż to miało miejsce w przypadku Alior Banku?

Akcenty strategiczne Aliora są nieco inne. Alior jest bardzo silnie nastawiony na wzrost. To jest bank średni, który ma ambicje być dużym. W swoim DNA ma ducha rozwoju. Niedawno powstał z niczego i w dalszym ciągu szuka możliwości ekspansji. Naszymi celami przy zakupie Aliora były: inwestycja i wsparcie w rozwoju. Chodziło o to, żeby Alior mógł rosnąć, rozwijać się, z średniego banku stać się jednym z największych graczy.

Ta strategia w dalszym ciągu jest aktualna. Będziemy wspierać Alior w strategii wzrostowej. Bank Pekao w skali rozwoju jest podobny do PZU. To duża i dojrzała instytucja, która szuka sposobów na zwiększenie współpracy z klientami.

W zeszłym roku PZU zwiększyło udział w rynku ubezpieczeniowym. W majątku udział PZU w rynku wzrósł z 32,46 do 33,30 proc. Jak wyglądają dalsze plany?

Rozwijaliśmy się w różnych segmentach. Chcemy ten wzrost utrzymać. Zależy nam na tym, by ci klienci, którzy do nas przyszli, u nas pozostali.

Dostrzegam też wiele możliwości poszerzenia naszej obecności w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw. Możemy im zaoferować zarówno bardzo atrakcyjne produkty majątkowe, jak i życiowe oraz zdrowotne.

Ci klienci nie korzystają jeszcze z ubezpieczeń w takim zakresie jak większe spółki i liczymy, że to się zmieni. Chcemy zainwestować w kontakt z tymi firmami, przede wszystkim poprzez sieć agentów własnych. Ich ważnym zadaniem będzie sprzedaż produktów majątkowych i życiowych w tym segmencie.

Czy PZU nadal planuje rozwijać ubezpieczenia zdrowotne?

Sektor zdrowotny jest jednym z najszybciej rozwijających się obszarów. Stale doskonalimy nasz produkt i inwestujemy w wewnętrzne zasoby, żeby nadążyć za tempem wzrostu przy coraz większej liczbie klientów. Nie ukrywam, że będzie to też powiązane z inwestycjami w sam rynek zdrowotny.

Pracujemy nad znalezieniem równowagi między naszą obecnością jako gracza uniwersalnego, który daje klientom dostęp do różnego rodzaju usług, bez narzucania placówki, którą muszą wybrać, z obecnością w tym sektorze z usługami wysokiej jakości.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA