fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

„1000 filmów, które tworzą historię kina”

fot. mat.pras.
Piotr Kletowski z zespołem krytyków rekomenduje filmy: od „Wyjścia robotników z fabryki" braci Lumiere do „Parasite" Bonga Jon-hoo.

Kiedyś każdy kinoman musiał mieć encyklopedię filmu Katza czy „1001 filmów, które musisz zobaczyć" Stevena Jaya Schneidera, „200 filmów tworzy historię najnowszą kina" Jerzego Płażewskiego, Leksykon Polskich Filmów Fabularnych przygotowany przez pracowników Filmoteki Narodowe pod kierownictwem Jana Słodowskiego, „100 filmów angielskich" Andrzeja Kołodyńskiego, „100 thrillerów" Ryszarda Syski. Dziś wystarczy kliknąć i każdą informację można wyszukać w komputerze.

Jednak Piotr Kletowski zaprosił do współpracy blisko 30 autorów i stworzył polską wersję leksykonu „1000 filmów, które tworzą historię kina". Tytuły są ułożone chronologicznie, według daty powstania. Nie każdy znajdzie tu swój ulubiony obraz, sama bez skutku szukałam np. zwycięzcy Cannes z 2001 roku „Pokoju syna" Nanniego Morettiego. Ale takie jest prawo wyboru. Zwłaszcza że kandydatów do opisu było dziesiątki tysięcy, bo autorzy nie koncentrowali się na jednym typie kina: można tu znaleźć całą paletę gatunków od niszowych filmów autorskich aż do komercyjnych superprodukcji.

Wyższość tego zbioru nad internetowymi informacjami bierze się z jakości. Autorzy starają się włączyć opisywane filmy w nurty kina, czasem piszą więcej o stylu reżysera, dostrzegają społeczne tło sztuki. Młodzi widzowie, przeglądając tę pozycję, mogą trafić na filmy, które ich zainteresują.

Książka jest pięknie wydana przez Wydawnictwo Dragon, choć ma poważny mankament: brak indeksu. Pewnie w przyszłości wydawcy się poprawią, bo Piotr Kletowski zapowiada dwa następne tomy: 1000 filmów gatunkowych i 1000 filmów artystycznych, festiwalowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA