fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Jakie filmy w maju będzie można obejrzeć w kinach?

w maju na ekrany może wejść
AFP
Po majówce mają się powoli otwierać kina. Pytań jest wciąż dużo. Pierwsze dotyczy terminu. Po majówce, a więc kiedy? I jak?

Wiadomo, że w reżimie sanitarnym. Ważne jednak, czy na początku będzie można zapełnić sale w 25 czy 50 procentach. Właścicieli sieci kin i dystrybutorów niepokoi możliwość ewentualnego otwierania kin regionalnie.

- To byłby dla nas kłopot. Potrzebujemy ogólnokrajowego otwarcia kin, bo inaczej trudno nam będzie namówić dystrybutorów, by uwolnili swoje najciekawsze tytuły - mówi Tomasz Jagiełło, szef sieci Helios.

O tym, że dobre wyniki w czasach pandemii może zapewnić tylko dystrybucja ogólnokrajowa, przekonali się Amerykanie. Choć kina w wielu stanach działały - żaden film nie miał szansy na kasowy sukces, gdy zamknięte były multipleksy w Nowym Jorku i w Los Angeles.

Filmów czekających na premierę w Polsce jest bardzo dużo. Producenci i dystrybutorzy wierząc, że wkrótce pandemia zacznie wygasać i lockdowny skoczą się, swoich tytułów nie oddają już chętnie platformom internetowym. Czekają na premierę hity amerykańskie, ważne filmy europejskie i polskie, na czele ze „Sweat” Magnusa von Horna, „Śniegu już nigdy nie będzie” Małgorzaty Szumowskiej czy nowa produkcja „Żeby nie było śladów” Jana Matuszyńskiego o morderstwie Grzegorza Przemyka.

Dystrybutorzy powoli przygotowują się do ekspansji. Kinga Zych z UIP zapewnia, że jej firma ma gotowy kalendarz premier. Już 14 maja mogą wejść na ekrany trzy ciekawe obrazy. Przede wszystkim poruszający „Ojciec” z wielką, być może Oscarową, kreacją Anthony’ego Hopkinsa, który gra u Zellera gra starego człowieka popadającego w demencję. „Świat, który nadejdzie” Mony Fastvolt to dramat rozgrywający się w końcu XIX wieku – historia małżeństwa, które traci małą córeczkę i próbuje ułożyć dalej swoje życie. I wreszcie „Nikt” Ilyi Naishullera. UIP ma też kilka propozycji dla dzieci. Już pod koniec maja mógłby wejść „Krudowie 2: Nowa era” - animacja, w której prehistoryczna rodzina szuka dla siebie nowego miejsca w świecie.

Nie można w najbliższym czasie liczyć w kinach na wszystkie filmy Oscarowe, bo większość tegorocznych tytułów pochodzi ze streamingu, ale i takie będzie można znaleźć. Powróci „Sound of Metal” czy „Obiecująca, młoda, kobieta”. To prawda, największe hity amerykańskie trafią do kin zapewne dopiero jesienią, być może część z nich zostanie przesuniętych z powodu tłoku na następny rok. Ale i tak obecny, wiosenno-letni rozruch kin zapowiada się bardzo dobrze.

Swoje plany mają także dystrybutorzy wyspecjalizowani w kinie artystycznym. Gutek Film na najbliższy czas proponuje thriller „La Gomera” Corneliu Porumboiu, „Ludzki głos” - krótki film Pedro Almodovara połączony z zapisem rozmowy z reżyserem i Tildą Swinton. A na czerwiec wspomniany rodzimy „Sweat” Magnusa von Horna.

Jest jednak problem. Ustawa pomocowa zakładała przekazanie z tarczy kolejnych ponad stu milionów złotych na wsparcie dystrybucji polskich filmów. Jeśli producent zdecydowałby się na dystrybucję swojego tytułu w pandemii przy ograniczonej widowni - mógł liczyć na dodatkową opłatę licencyjną w wysokości 20 proc. budżetu filmu. Pomoc była też przewidziana dla dystrybutorów. Zgłoszono około 30 tytułów. Jednak termin działania  ustawy był określony do 30 kwietnia. Czy program zostanie przedłużony? A jeśli tak – do kiedy? Mówi się o 30 czerwca. A jeśli nie – to czy producenci wprowadzą swoje filmy na ekrany w najbliższym czasie? Ważne jest też to, kiedy w tej sprawie zapadnie decyzja, która wymaga zmiany ustawy.

Kolejną zagadką jest też możliwość otwierania barów kinowych, a trzeba pamiętać, że to one przynoszą kiniarzom bardzo wysokie wpływy.

Jedno jest pewne: tęsknimy za magią kina. I wierzymy, że wkrótce znów będziemy mogli razem oglądać filmy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA