fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

TVP unika filmu o transpłciowej osobie? Znów odwołano premierę

Fotorzepa, Darek Golik
Na antenie TVP2 miał zostać wczoraj wyemitowany dokument "Mów mi Marianna”. Jego koproducentem jest Telewizja Polska i według zapisu w umowie, film musi mieć swoją premierę na jednym z kanałów TVP. Została ona jednak odwołana już dwukrotnie, o czym nie powiadomiono reżyserki Karoliny Bielawskiej.

"Marianna to czterdziestoletnia atrakcyjna kobieta. Odeszła od osób, które kochała. Pozwała rodziców do sądu, bo tylko tak mogła zmienić zapis w metryce. A wszystko po to, by zmienić płeć. Okazało się, że życie napisało scenariusz, jakiego nikt się nie spodziewał, a cena wolności i wymarzonej kobiecości jest bardzo wysoka" - brzmi opis filmu "Mów mi Marianna”. Miał on zostać wyemitowany wczoraj na TVP2 o godzinie 23.05 w ramach cyklu "Świat bez fikcji". O premierze można było przeczytać nawet na stronie internetowej TVP - teraz po kliknięciu w link pokazuje się informacja o błędzie.

Jak pisze Onet, na stronie internetowej TVP do niedawna można było znaleźć informację o dacie premiery, ale teraz pojawia się tam błąd. Program został zmieniony - zamiast "Mów mi Marianna" wyemitowano dokument "Chirurg rebeliant". Reżyserka filmu Karolina Bielawska jest zaskoczona, gdyż wyemitowanie obrazu ma zapisane w umowie z TVP, która jest jego koproducentem. 

Czytaj także: Platforma rozpoczyna całkowity bojkot TVP

 

 

Pierwsza premiera planowana była na rok 2016. Ostatecznie się jednak nie odbyła. Widzów, którzy chcieli obejrzeć wczoraj „Mów mi Marianna” także spotkało zaskoczenie i rozczarowanie. Bielawska zarówno w 2016 roku, jak i teraz, nie została powiadomiona o odwołaniu premiery oraz powodach takiej decyzji. - Z tego co wiem, biuro programowe w ostatniej chwili zdjęło film, chociaż widniał już w programach telewizyjnych. Ale nie znam szczegółów. O tej zmianie w programie dowiedziałam się od ludzi, którzy zaczęli do mnie pisać - powiedziała w rozmowie z Onetem reżyserka Karolina Bielawska. Jak podkreśliła, zarówno ona, jak i widzowie, chcieliby poznać powody ponownego odwołania premiery. - Wytłumaczenie należy się przede wszystkim widzom. Film zdobył bardzo dużo nagród na całym świecie, był nominowany do Paszportów Polityki, do Orłów. Jest w dystrybucji edukacyjnej w Stanach i Australii. Tym bardziej nie mogę tego zrozumieć - zaznaczyła Bielawska. 

W związku z tym, że umowa została podpisana z TVP, "Mów mi Marianna" nie może zostać wyemitowany przez żadną inną stację. - Film może być pokazywany tylko i wyłącznie na zorganizowanych pokazach kinowych. Nie może być na VOD, czy w innych telewizjach, dopóki nie zostanie wyemitowany na TVP. Od czterech lat jesteśmy przez to zablokowani - powiedziała Karolina Bielawska.

Onet zapytał biuro prasowe TVP o powody zmian w programie TVP2, ale do momentu publikacji nie otrzymał odpowiedzi.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA