fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Kompozytor zdradzony przez żonę

Wikimedia Commons, Domena Publiczna
Miłośnicy talentu Gustava Mahlera mówią, że w jego muzyce można znaleźć wszystko.

Wyliczają: anielskość, demoniczność, ironię, groteskę, tragedię.

– Dla niego każdy dźwięk miał jakieś znaczenie – uważa Thomas Hampson, śpiewak operowy. – Wszystko co widział – kwiat, drzewo – on to słyszał.

– We wszystkich symfoniach Mahlera są olbrzymie kontrasty – radości, szczęścia, miłości – ze strasznym cierpieniem, wielkim bólem - dopowiada Claudio Abbado, dyrygent.

Mahler, z pochodzenia Austriak i Żyd urodził się w 1860 roku na terenie dzisiejszych Czech jako drugie z 14. dzieci. „Jestem trzykrotnym wyrzutkiem: Czechem wśród Austriaków, Austriakiem wśród Niemców i Żydem dla całego świata” – mawiał o sobie Mahler. 

Już jako kilkuletni chłopiec całymi kwadransami potrafił tkwić z wzrokiem wbitym w jeden punkt pogrążony w rozmyślaniach. Jego żona, Alma, opowiadała dużo później, że jako dorosły człowiek całymi dniami śnił na jawie. Nie przeszkadzało mu to aktywnie uczestniczyć w życiu.

Od dziecka pochłaniała go muzyka. Miał 15 lat, gdy trafił do wiedeńskiego Konserwatorium, mimo, że nauka była poważnym obciążeniem finansowym dla rodziny. Jako 18-latek odebrał po raz pierwszy nagrodę za kompozycję. Sława przyszła szybko. Uchodził za perfekcjonistę. Chciał objąć fotel dyrektora Wiedeńskiej Opery – i to bardzo. Ponoć, po to, by się spełniło to pragnienie - nawet się ochrzcił, bo to było dobrze widziane przy nominacji na to stanowisko. I dyrektorem został. Nadał wiedeńskiej operze charakter uniwersalnego sacrum rezygnując z jej dotychczasowej podstawowej funkcji rozrywkowej – to była rewolucja.

– Miał dwa oblicza – pierwsze zwrócił ku przeszłości, tradycji, od której stopniowo odchodził. Drugie – ku przyszłości – nie wypierając się jednakże swoich korzeni – wyjaśnia Pierre Boulez, kompozytor i dyrygent.

Mahler magnetyzował nie tylko publiczność, ale i orkiestrę. Jego nerwowe, skoncentrowane ruchy miały w sobie wielką energię. Chodził w charakterystyczny sposób – co dwa trzy kroki, stawiał kolejny w innym rytmie…

Nie zabrakło i dramatów – włącznie ze śmiercią ukochanej córki i zdradą równie ukochanej żony – o czym opowiada film wprowadzający w życie Mahlera nie tylko z pomocą muzyki, ale i ukazujący je przy użyciu oryginalnych dokumentów, zdjęć i opowieści specjalistów. Widzowie zobaczą też miejsca, w których kompozytor bywał (siedzibę Opery Wiedeńskiej, letni dom gdzie komponował) i ważne dla niego przedmioty: okulary, partytury, rękopisy.

Emisja ciekawego, dokumentu „Gustav Mahler - Autopsja geniusza” w reżyserii Andy Sommera w czwartek 15 lutego o 18.05 w TVP Kultura.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA