fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Mount Everest: 8,5 tony śmieci w dwa miesiące

AFP
Przez ostatnie dwa miesiące ze zbocza Mount Everestu zebrano 8,5 tony śmieci pozostawionych przez turystów.

Osoby, które chcą udać się na trekking pod najwyższą górę świata lub wejść na jej szczyt, przygodę rozpoczynają w miejscowości Lukla.

 

Ze względu na rosnącą popularność szlaku, który prowadzi do bazy pod szczyt Mount Everest, zwiększa się także problem pozostawionych tam odpadów. Dzięki współpracy Komitetu Kontroli Zanieczyszczeń Sagarmatha z lokalnymi przewodnikami oraz przewoźnikami lotniczymi, szlak został w dużej mierze oczyszczony.

Jak informuje "Global Times" od kwietnia grupa 30 osób zatrudnionych przez tybetańskie służby górskie sprząta zbocze Mount Everestu. W dwa miesiące zebrano 5,2 tony śmieci, 2,3 tony ludzkich odchodów oraz tonę sprzętu, który porzucony został przez wspinaczy. Wśród śmieci znaleźć można butelki i puszki, sprzęt do wspinaczki i trekkingu oraz butle z tlenem.

Wspinacze, na których powołuje się agencja Reutera twierdzą, że praca jest niemal tak samo wymagająca jak zdobywanie szczytu.

W związku z globalnym ociepleniem topnieje pokrywa śnieżna i odkrywane są śmieci znajdujące się pod śniegiem od lat. Od 2015 roku przedstawiciele władz Tybetu dają każdemu wspinaczowi dwa worki na śmieci i wymagają, aby zniósł minimum osiem kilogramów odpadów. Za każdy brakujący kilogram trzeba zapłacić 100 dolarów.

Choć turyści zobowiązani są do sprzątnięcia pod sobie śmieci, co roku lokalni przewodnicy gromadzą setki kilogramów odpadów. W zeszłym roku region odwiedziło ponad 100 tysięcy osób. Około 40 procent z nich to himalaiści oraz turyści górscy.

Źródło: Global Times
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA