fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Ludzie kultury apelują o ocalenie Puszczy Białowieskiej

Fotorzepa, Jakub Ostałowski
"Na obszarze Puszczy Białowieskiej, obiektu z Listy Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO, coraz częściej dochodzi do wycinki stuletnich drzewostanów. Dotychczas obowiązywało moratorium na puszczańskie starodrzewy, jednak Lasy Państwowe podważyły je w niejasnych okolicznościach prawnych" - czytamy w apelu przedstawicieli środowisk kultury do prezydenta Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło ws. Puszczy Białowieskiej.

"Naukowców, przyrodników i ludzi kultury niepokoi fakt niszczenia Najstarszego Lasu, ale też tworzenie doraźnego prawa, które pozornie tylko uzasadnia jego dewastację. Tekst specjalnej decyzji o cięciu jest pilnie strzeżoną tajemnicą, podobnie jak sama wycinka: żeby ustrzec się świadków, zamknięto wstęp na szlaki leśne w nadleśnictwach Białowieża i Hajnówka" - piszą autorzy apelu.

"Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO wyróżnił Puszczę ze względu na uniwersalne wartości, które lasy Ziemi już utraciły. Widzieć w niej źródło surowca drzewnego, to jak dostrzegać tylko deski w starym ikonostasie albo Ołtarzu Wita Stwosza" - głosi apel.

Autorzy apelu zarzucają Lasom Państwowym, że te zachowują się tak, jakby "to człowiek mógł wiedzieć lepiej od świerka, gdzie drzewo ma rosnąć; lepiej wiedzieć od dzięcioła białogrzbietego, gdzie założyć lęg". "W rezultacie światowe dziedzictwo jest okradane i niewiele zostaje do dziedziczenia. Zaś Puszczy grozi wykreślenie z zaszczytnej Listy" - czytamy.

"Każdy powalony starodrzew jest jak kartka wyrwana z Kroniki Spuścizny Polskiej w Dziedzictwie Ludzkości. To przecież nie jest zbyt gruba księga. Jako jej depozytariusze, a nie właściciele, powinniśmy o nią dbać i zachować dla przyszłych pokoleń" - piszą autorzy apelu.

"Dlatego apelujemy do Pani Premier i Pana Prezydenta o interwencję i natychmiastowe wstrzymanie dewastacji najstarszego polskiego lasu. Prosimy o zainicjowanie mediacji, w których strony konfliktu
mogłyby wypracować wspólny model ochrony Puszczy Białowieskiej i zakończyć destrukcyjny dla lokalnej społeczności spór. Czasu jest coraz mniej. Stuletnie dęby wciąż padają. Dziś jedynie najważniejsze osoby w Państwie mogą powstrzymać ten oburzający, choć pewnie nieświadomy wandalizm. Jego skutki są dla Polski niezwykle szkodliwe, bo uderzają nie tylko w naukę, ale też w kulturę i kapitał społeczny" - przekonują autorzy pisma.

Pod apelem podpisali się m.in. Olga Tokarczuk, Jerzy Stuhr, Adam Ferency, Andrzej Stasiuk, Kinga Dunin, Agnieszka Holland, Krystyna Janda, Maja Ostaszewska, Maciej Stuhr, Jan Nowicki, prof. Jerzy Bralczyk, prof. Jan Hartmann, prof. Zbigniew Mikołejko.

Wycinka drzew w Puszczy Białowieskiej - jak wyjaśnia Ministerstwo Środowiska i przedstawiciele Lasów Państwowych - ma na celu walkę z kornikiem-drukarzem, który ma zagrażać drzewostanowi Puszczy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA