Reklama

Malezja: Europa rezygnuje z oleju palmowego? Nie kupimy od niej samolotów

Malezja może podjąć działania odwetowe w związku z planem Unii Europejskiej dotyczącym ograniczenia użycia oleju palmowego. Premier Mahathir Mohamad zapowiedział, że w przypadku wdrożenia planu, jego kraj nie będzie szukać następców MiG-ów-29 w europejskich koncernach zbrojeniowych, tylko zacznie się oglądać za myśliwcami z Chin.

Aktualizacja: 24.03.2019 15:08 Publikacja: 24.03.2019 14:41

Malezyjski premier Mahathir Mohamad

Malezyjski premier Mahathir Mohamad

Foto: Mahathir Mohamad

qm

Malezja jest drugim co do wielkości producentem oleju palmowego na świecie, tuż po sąsiedniej Indonezji. Ostatnio zagroziła, że będzie starała się zablokować w Światowej Organizacji Handlu stopniowe wycofanie go z użycia w biopaliwach.

Uprawy roślin do produkcji oleju palmowego powoduje w Malezji i Indonezji gwałtowne wylesianie i zagraża egzystencji dzikich zwierząt.

W swoim najsilniejszym jak dotąd oświadczeniu, dotyczącym proponowanych ograniczeń, malezyjski premier Mahathir Mohamad powiedział, że jego kraj może szukać gdzie indziej następców dla starzejącej się floty rosyjskich myśliwców MiG-29 i w praktyce porzucić plany zakupu francuskiego odrzutowca Rafale'a lub Eurofightera Typhoon.

- Jeśli nadal będą podejmować działania przeciwko nam, pomyślimy o zakupie samolotów z Chin lub z innego kraju - powiedział w rozmowie z państwową agencją informacyjną Bernama.

Premier zadeklarował jednak, że nie "wypowiada wojny" UE. Dodał, że jego kraj potrzebuje dóbr ze Wspólnoty, której wielu członków należy do czołowych partnerów handlowych Malezji.

Reklama
Reklama

Wszelkie ograniczenia dla oleju palmowego UE mogą poważnie zaszkodzić rolnikom, którzy stanowią ważną bazę wyborczą zarówno w Malezji, jak i Indonezji.

Oba kraje usiłują pobudzić popyt na olej palmowy, który jest stosowany we wszystkim - od mydła po czekoladę.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Komunikat UW w sprawie przypadków wirusa HAV
Kraj
„Rzecz w tym”: Polska 2050 na krawędzi. Wojna frakcji i możliwy powrót Hołowni
Kraj
„Najder połączył ludzi, a nie ich podzielił”. Zbigniew Gluza o „Wywrotowcu”
Kraj
„Rzecz w tym”: „Myślę, że Jarosław Kaczyński jest wściekły na Zbigniewa Ziobrę”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama