Dane gospodarcze

Ukraińcy chcą pracować w Polsce i ratują polską gospodarkę

Fotorzepa/Łukasz Solski
Coraz więcej sąsiadów ze Wschodu chce u nas legalnie pracować. Przybywa menedżerów i specjalistów IT.

Polska jest coraz atrakcyjniejszym rynkiem pracy dla cudzoziemców. W ciągu dziewięciu miesięcy tego roku złożyli oni 100 tys. wniosków o zezwolenie na pobyt w naszym kraju – to o jedną trzecią więcej niż w takim samym czasie 2015 roku.

Ekspertów i pracodawców cieszy ten trend. Imigranci powoli wypełniają lukę po Polakach, którzy wyemigrowali, głównie do Wielkiej Brytanii.

– Rekordzistami są przybysze z Ukrainy, od których pochodzi 70 proc. wniosków o zgodę na pobyt czasowy. To o połowę więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego – mówi „Rzeczpospolitej" Jakub Dudziak, rzecznik Urzędu do spraw Cudzoziemców.

Liczby są wymowne: w ubiegłym roku Ukraińcy złożyli 40 tys. wniosków, a w tym już 61 tys. Połowa tegorocznych to wnioski nowe. To może oznaczać, że składający są u nas od niedawna albo że teraz postanowili starać się o dłuższy legalny pobyt. Większość (87 proc.) otrzymuje decyzje pozytywne.

Legalizacja pobytu w Polsce umożliwia przybyszom podjęcie pracy. Zdaniem ekspertów jest to korzystne dla naszego kraju. A potwierdzenie przynosi raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Główny wniosek: imigranci, bez względu na kwalifikacje, przyczyniają się do wzrostu dobrobytu państw, które ich przyjmują.

– Bez Ukraińców w gospodarce byłaby absolutna katastrofa – uważa Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Mamy deficyt dwóch sił roboczych: pierwsza to nisko płatna i niewykwalifikowana praca, druga to średni personel techniczny. Imigranci z Ukrainy znacząco tę lukę wypełniają – zaznacza.

Dodaje, że w Polsce pracuje legalnie ok. 600 tys. Ukraińców, a ostrożne szacunki mówią, że od 30 tys. do nawet 270 tys. pracuje nielegalnie.

– Zmiany demograficzne w Polsce idą w takim kierunku, że imigracja jest jedynym sposobem, aby w horyzoncie 15–20 lat utrzymać wielkość zatrudnienia na dzisiejszym poziomie – dodaje Piotr Lewandowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych.

Zdaniem Mirosławy Keryk, szefowej fundacji Nasz Wybór, która zajmuje się m.in. pomocą Ukraińcom przyjeżdżającym do Polski, coraz częściej pracę u nas podejmują pracownicy wysoko wykwalifikowani. – To specjaliści z branży IT, wykładowcy, pracownicy korporacji. Wielu już ściągnęło do Polski swoje rodziny – mówi Keryk. >A5, komentarz >A2

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL