fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Inflacja błyskawicznie rośnie

Adobe Stock
W lipcu wzrost cen sięgnął aż 2,9 proc. w ujęciu rocznym – podał Główny Urząd Statystyczny. To znacznie więcej, niż spodziewali się analitycy.

Środowe dane to tzw. szybki szacunek inflacji. GUS nie podaje szczegółowo, co złożyło się na wzrost wskaźnika cen towarów i usług. Wiadomo jednak, że w górę ciągną go rosnące ceny żywności. Od lipca zeszłego roku poszły w górę aż o 6,8 proc., a w porównaniu z czerwcem 2019 r. były wyższe o 0,3 proc. – podał GUS. Ceny paliw w ciągu ostatniego roku wzrosły o 0,7 proc., a w porównaniu z czerwcem nawet spadły.

Droga żywność

– Inflacja w lipcu zaskoczyła. Prognozowaliśmy 2,7 proc. – komentuje Piotr Bartkiewicz, analityk mBanku. – Ceny żywności ustanowiły historyczny, lipcowy rekord na poziomie 0,3 proc., licząc miesiąc do miesiąca – zauważa.

Cenom żywności przyjrzało się też CASE. Policzyło, że w okresie styczeń–lipiec 2019 r. wzrosły one o 5,4 proc. Od stycznia tego roku tylko jeden cotygodniowo przygotowywany odczyt był poniżej granicy 100, tzn. ceny były niższe niż cztery tygodnie wcześniej. Jest to o tyle nietypowe, że nie jest uzasadnione na przykład wzrostem cen paliw w tym okresie. Te rosły, ale jedynie w okresie kwiecień–czerwiec. Teraz są wyższe niż pod koniec zeszłego roku, jednak zmiana ta jest mniejsza niż średnia dla całego koszyka inflacyjnego.

– Obserwując zachowanie cen podstawowych produktów spożywczych, takich jak mięso, warzywa oraz owoce widać wyraźnie, że tegoroczna dynamika cen wyprzedza tę obserwowaną w latach 2015–2018 – komentuje Adam Śmietanka, analityk CASE.

Wpływ na ceny żywności ma susza utrzymująca się już drugi rok. GUS opublikował w środę wstępny szacunek tegorocznej produkcji ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych. Pozwala on wstępnie ocenić rozmiar strat, jakie wyrządziła susza w tym roku. – Najsilniej spadnie produkcja owoców. Zbierzemy ok. 3,9 mln ton, wobec rekordowych 5,1 mln ton w 2018 r. To spadek o blisko 24 proc. – zauważa Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole Bank Polska. Mniej będzie przy tym zarówno owoców z drzew, jak i z krzewów i plantacji jagodowych.

– Znaczące obniżenie zbiorów prognozowane jest także w przypadku warzyw gruntowych. Tym samym ich zbiory będą wyraźnie niższe od bardzo słabych ubiegłorocznych – mówi ekonomista.

Skutki suszy widzą też firmy leasingowe. W środę Związek Polskiego Leasingu ogłosił wyniki branży za pierwsze półrocze 2019 r. Po latach szybkiego wzrostu leasing lekko wyhamował, głównie za sprawą niższej sprzedaży samochodów osobowych. Ale w drugim kwartale spadł też popyt na maszyny i urządzenia dla rolników.

Ekonomiści zwracają też uwagę na rosnącą inflację bazową, czyli po wyłączeniu cen żywności i energii. W czerwcu w ujęciu rocznym wyniosła 1,9 proc. wobec 1,7 proc. w maju. W lipcu mogła podskoczyć do 2,1–2,2 proc.

Stopy w górę?

Szybki wzrost inflacji może niepokoić. W czerwcu po raz pierwszy przekroczyła tzw. cel inflacyjny. Stało się tak po raz pierwszy od siedmiu lat. Wysoka inflacja pożera oszczędności. Może też skłonić Radę Polityki Pieniężnej do podwyżek stóp procentowych. W ślad za nimi w górę poszłyby raty kredytów.

Ekonomiści raczej jednak uspokajają. – Pomimo pojawiających się ze strony jastrzębiego skrzydła RPP głosów o potrzebie podwyżek stóp w Radzie dominuje ugruntowany konsensus o potrzebie stabilizacji stóp NBP – mówi Adam Antoniak, ekonomista Banku Pekao. – Biorąc pod uwagę spodziewane łagodzenie polityk pieniężnych przez główne banki centralne, w szczególności EBC i Fed, polskie władze monetarne raczej nie zdecydują się na podwyżki stóp w najbliższych kwartałach. Uważamy, że do końca przyszłego roku stopy procentowe pozostaną bez zmian – dodaje.

Ale ceny mogą rosnąć jeszcze szybciej. – W naszej ocenie w kolejnych miesiącach dynamika cen spowolni, m.in. z uwagi na efekty bazy na cenach żywności. Wzrost kontynuować będzie jednak składnik bazowy, szczególnie w przypadku usług, napędzany silnym popytem wewnętrznym. W efekcie na początku 2020 r. wskaźnik wzrostu cen może przejściowo dotrzeć do 3,5 proc. w ujęciu rocznym, czyli górnego zakresu celu NBP – uważa Piotr Popławski, starszy ekonomista ING Banku Śląskiego. Ten cel to 2,5 proc., ale dopuszcza on odchylenia od tego poziomu o plus/minus 1 pkt proc.

– Cel NBP jest określony jako średniookresowy cel punktowy z przedziałem odchyleń. Właśnie w taki sposób cel inflacyjny definiuje większość banków centralnych stosujących strategię celu inflacyjnego. Takie określenie pozwala połączyć zalety celu punktowego oraz przedziałowego. Punktowe określenie celu pozwala bowiem na precyzyjne wskazanie pożądanego poziomu inflacji w dłuższym okresie, co sprzyja zakotwiczeniu oczekiwań inflacyjnych oraz wzmacnia zobowiązanie banku centralnego do zapewniania stabilności cen – pisze w dzisiejszej „Rzeczpospolitej" Adam Glapiński, prezes NBP.

Opinia dla „rz"

Sonia Buchholtz, Ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan

Wzrost cen żywności okazał się trwalsze, niż można było przypuszczać jeszcze w kwietniu. Warunki pogodowe wpłynęły na podaż produktów rolnych o różnych cyklach wegetacji, drożeje też przetwórstwo. Mimo wysokiej inflacji prawdopodobieństwo zmiany poziomu stóp przez RPP jest jednak minimalne – głównie dlatego, że spowolnienie gospodarcze powinno naturalnie stłumić inflację. Na jej skok w styczniu 2020 r. może się przełożyć wprowadzenie podatku od sprzedaży detalicznej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA