fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Deficyt rośnie, ale ma być lepiej

123RF
Wbrew zaleceniom Brukseli deficyt strukturalny ma w tym roku wzrosnąć. Ale Ministerstwo Finansów stara się przekonywać, że i tak podejmuje wystarczający wysiłek fiskalny.

Deficyt strukturalny pokazuje poziom nierównowagi w finansach publicznych po oczyszczeniu z wpływów koniunktury i zdarzeń jednorazowych. Zgodnie z paktem stabilizacji i wzrostu kraje UE muszą dążyć do osiągnięcia takiego wyniku na poziomie minus 1 proc. PKB. Niski deficyt daje bowiem przestrzeń, by w czasie dekoniunktury utrzymać stabilność finansów publicznych, jednocześnie podejmując działania pobudzające gospodarkę.

Komisja Europejska zaleciła Polsce, by zmierzając do tego celu, ograniczała deficyt strukturalny o 0,5 pkt proc. PKB rocznie. Tymczasem rząd planuje, że w tym roku wzrośnie on do 2,9 proc. PKB z 2,3 proc. PKB w 2016 r. Zamiast spadku mamy więc wzrost, i to o 0,6 pkt proc. W aktualizacji Programu Konwergencji, który 30 kwietnia trafił do Brukseli, Ministerstwo Finansów stara się jednak przekonać, że taki wzrost to nic złego, bo Polska i tak podejmuje duży wysiłek fiskalny.

W latach 2016–2017 spadek deficytu wyniesie w sumie 0,7 proc., więc nie jest to duże odstępstwo od zaleceń Komisji. Resort zwraca też uwagę, że na poziom dziury w finansach państwa wpływa również luka podatkowa, która nie jest przecież winą rządu PiS. Gdyby wynosiła ona tyle co średnio w UE, to deficyt strukturalny spadłby do ok. 1 proc. już w 2019 r.

Poza tym – argumentuje Ministerstwo Finansów – wynik strukturalny sektora w ogóle trudno mierzyć i lepiej skupić się na tzw. benchmarku wydatkowym, z którym radzimy sobie lepiej. Okazuje się, że wydatki publiczne (liczone w unijnej metodologii ESA 2010) spadają w relacji do PKB już od 2013 r. o ok. 0,3 pkt proc. PKB (w 2013 r. wynosiły 42,6 proc., a w 2016 r. – 41,2 proc. PKB).

W końcu zaś – argumentuje resort – deficyt ma już spadać od przyszłego roku i w 2020 r. powinien się zmniejszyć do 1,2 proc. Inna sprawa, że kolejne rządy także obiecywały poprawę i dochodzenie do okolic celu w ciągu trzech–czterech lat. Przykładowo w kwietniu 2006 r. (jeszcze za rządów SLD) prognozowano, że deficyt strukturalny spadnie do 1 proc. już w 2008 r. W 2012 i 2013 r. (za rządów PO) oczekiwano, że cel osiągniemy odpowiednio w 2015 i 2016 r. Dotychczas jednak Polska ani razu nie osiągnęła wyniku strukturalnego na poziomie 1 proc. PKB.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA