Brexit

700 tys. osób na ulicach Londynu. Chcą referendum ws. brexitu

AFP
Przez Londyn przemaszerowało - według organizatorów demonstracji - niemal 700 tys. osób domagających się referendum w sprawie warunków rozstania się Londynu z Brukselą. Premier Theresa May wykluczyła już jednak możliwość zorganizowania takiego referendum.

Demonstranci maszerowali w stronę Parliament Square - placu przed brytyjskim parlamentem. Uczestnicy demonstracji nieśli unijne flagi i transparenty z hasłami mówiącymi o sprzeciwie wobec brexitu. James McGrory, jeden z organizatorów marszu przekonywał, że wyborcy powinni mieć prawo do wyrażenia swojego aktualnego stanowiska wobec brexitu, który wywrze wpływ na kolejne pokolenia Brytyjczyków.

- Ludzie uważają, że negocjacje ws. brexitu przebiegają w atmosferze całkowitego bałaganu, nie pokładają wiary w rządzie - dodał.

Organizatorem demonstracji są twórcy kampanii People's Vote zmierzającej do zorganizowania referendum, w którym Brytyjczycy mieliby wyrazić akceptację, lub jej brak, dla wynegocjowanych przez rząd Theresy May warunków rozstania Wielkiej Brytanii z UE.

Zgodnie z harmonogramem Wielka Brytania opuści UE 29 marca 2019 roku.

W marszu - jak pisze BBC - biorą udział parlamentarzyści wszystkich najważniejszych brytyjskich partii. Organizatorzy szacują, że na ulice Londynu wyszło 670 tys. osób. Tymczasem londyńska policja podaje, że nie jest w stanie oszacować rozmiarów demonstracji.

Tymczasem były lider Partii Niepodległości Wielkiej Brytanii, Nigel Farage, organizuje wiec zwolenników Brexitu w Harrogate Convention Centre. To kolejny taki wiec zorganizowany przez autorów kampanii Leave Means Leave.

Farage przekonuje, że większość Brytyjczyków wciąż chce, żeby do Brexitu doszło.

W referendum z czerwca 2016 roku Brexit poparło 51,89 proc. głosujących, przeciw było 48,11 proc.

Źródło: BBC

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL