fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze ekonomiczne

Sklep z najemcą na dekadę – czego chcieć więcej

Młody Grunwald - poznańska inwestycja spółki Ronson
materiały prasowe
Lokale usługowe w blokach mieszkalnych mogą by atrakcyjną lokatą kapitału, ale ich pula jest ograniczona, a konkurencja spora.
Analitycy firmy JLL Reas przewidują, że w najbliższych latach sprzedaż mieszkań w Polsce w ujęciu ilościowym będzie się kurczyć. Tak jak w czasie boomu sprzedaż napędzana była aktywnością inwestorów kupujących lokale z myślą o najmie, tak na przewidywaną korektę znaczący wpływ będzie mieć sukcesywny odpływ tej właśnie grupy z rynku.
Nic dziwnego: ceny mieszkań nie przestają rosnąć, co oznacza coraz mniejszą rentowność najmu. Inwestycyjny zapał tłumiony jest także przez ryzyko wpływu regulacji na najem krótkoterminowy – naciska na to branża hotelowa, a i wspólnotom mieszkaniowym nie podoba się, że przez część lokali przewijają się turyści, zakłócając często życie stałych lokatorów.
Inwestorzy muszą się więc przestawić na najem długoterminowy, co jednak oznacza jeszcze niższe stopy zwrotu, albo poszukać innych możliwości. Ciekawym pomysłem jest zakup lokalu usługowego w bloku. Jeśli znajdzie się porządnego najemcę, lokal w dobrej lokalizacji może być źródłem wpływów z czynszu przez lata. Takich obiektów jest jednak niewspółmiernie mniej niż mieszkań i chętnie rywalizują o nie wyspecjalizowane podmioty. Dość wspomnieć notowany na giełdzie Tower Investments, który poluje na tego typu lokale dla jednej z sieci spożywczych znanej z podpisywania umów najmu nawet na dekadę.
Na celowniku zamożniejszych inwestorów są obiekty wolno stojące lub wręcz całe parki handlowe, które wyrastają w mniejszych miejscowościach.
Czy jest szansa, że ten segment rynku będzie dostępniejszy dla inwestorów indywidualnych? Mało kto wierzy, że w najbliższym czasie doczekamy się REIT-ów, spółek płacących akcjonariuszom dywidendy z zysków czerpanych z zarządzania portfelami nieruchomości. Na razie pojawiają się niszowe pomysły, jak projekt utworzenia przez Social Estate internetowej platformy inwestowania na zasadzie crowdinwestingu w małe nieruchomości handlowe. Próg wejścia na początku ma sięgać 50 tys. zł, jednak docelowo Kowalscy mają mieć możliwość ulokowania nawet kilku tysięcy złotych, by uzyskiwać dywidendę pochodzącą z czynszu. Czy idea wypali – przekonamy się jesienią.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA