fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Bliski Wschód staje się coraz bliższy

W Warszawie o rynkach arabskich dyskutowali przedstawiciele firm: Multidekor, Bogutti, Barwa System, Freezco i Polskiego Klastra Budowlanego
materiały prasowe
Polskie przedsiębiorstwa coraz śmielej wchodzą na zamożne rynki takich krajów, jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Katar, Bahrajn, Oman czy Kuwejt. Dobrą okazją do zaistnienia w regionie będzie Expo 2020.

Handlowi z państwami arabskimi, w szczególności tymi skupionymi w Radzie Współpracy Krajów Zatoki (Arabia Saudyjska, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie – ZEA) poświęcono trzy kolejne spotkania z czwartej edycji Programu Handlu Zagranicznego (PHZ). Perspektywy rozwoju handlu Polski z tymi krajami są obiecujące. Również z powodu zapowiadanej, mocnej pod kątem gospodarczym obecności naszego kraju na światowej wystawie Expo 2020 w Dubaju. ZEA to druga największa gospodarka na Bliskim Wschodzie i główny partner handlowy Polski w regionie.

Co dla firm na EXPO

– Polskim przedsiębiorcom oferujemy obecność w polskim pawilonie, ale także szeroki program gospodarczy obejmujący wsparcie promocyjne, organizacyjne i finansowe. Do współpracy zapraszamy szczególnie firmy reprezentujące branże strategiczne z punktu widzenia potencjału eksportowego na rynki Bliskiego Wschodu, a więc branże: sprzętu medycznego, kosmetyczną, tzw. Mody Polskiej, IT/ICT, meblarską, biotechnologii i farmaceutyków, usług prozdrowotnych, spożywczą, budowy i wykańczania budowli oraz jachtów i łodzi rekreacyjnych – mówił w Katowicach i Krakowie Moneer Faour, dyrektor polskiego pawilonu na Expo 2020. Planowane są tam wydarzenia promujące poszczególne firmy i branże, np. pokazy mody, prezentacje kosmetyków czy produktów spożywczych.

– ZEA to także hub, z którego towary trafiają na rynki Afryki i Azji – mówił z kolei w Warszawie Jarosław Kaczyński, kierownik Zagranicznego Biura Handlowego PAIH w Dubaju. – Na pewno rynkiem emirackim, jak i pozostałymi rynkami arabskimi, powinna bliżej zainteresować się nasza branża spożywcza zważywszy na fakt, że rolnictwo w tym kraju odpowiada tylko za 0,9 proc. PKB. Zdecydowana większość produktów rolno-spożywczych jest importowana – tłumaczył Kaczyński.

Pomoc w ekspansji na tamtejsze rynki oferuje też BNP Paribas Bank Polska będący organizatorem PHZ.

– Jako globalny bank działający w 72 krajach operujemy także w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Katarze, Kuwejcie i ZEA. Polskim firmom oferujemy całą gamę rozwiązań wspierających ich obecność w tej części świata, w tym w szczególności instrumenty zabezpieczające rozliczenia handlowe, jak np. specyficzne dla tego regionu gwarancje bankowe – podkreślał Piotr Jabłoński, dyrektor departamentu finansowania handlu w BNP Paribas Bank Polska.

Polskie firmy już tam są

Część polskiego biznesu jest już dość mocno osadzona na tamtejszych rynkach. Są tam m.in. obecne takie firmy jak: Comarch, CCC, Inglot, Freezco, Grupa Nowy Styl, Multidekor, Mokate czy Techglass.

– Mamy biura w Arabii Saudyjskiej i ZEA. U tamtejszych kontrahentów cenimy otwartość na innowacje. Jeśli idzie o kwestie zapłaty, warto poświęcić im nieco więcej uwagi także poprzez bezpośrednie spotkania – mówił w Krakowie Konrad Tarański, wiceprezes i dyrektor finansowy Comarchu.

– To rynki niełatwe, szczególnie Arabia Saudyjska. Bardzo ważne jest pozyskanie lokalnego partnera. Trzeba też dostrzec i uszanować różnice kulturowe, choćby inną rolę kobiet – mówił w Krakowie prezes i właściciel firmy Techglass zajmującej się projektowaniem i budową pieców szklarskich, która operuje w Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie. Wskazał też na wymaganą tam szybkość reakcji ze strony zagranicznych partnerów.

W podobnym tonie w Katowicach wypowiadała się Alicja Bularz, dyrektor handlowy w spółce FPUH KAMIL Kamil Gawliński Import-Eksport zajmującej się produkcją kosmetyków naturalnych. Firma sprzedaje je m.in. w: ZEA, Bahrajnie, Katarze, Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej. – Kontrahenci z Półwyspu Arabskiego oczekują natychmiastowej reakcji na ich zapytania. Oczekują też rabatów. Niestety, szybkość reakcji w drugą stronę to już zupełnie inne, dużo dłuższe terminy – tłumaczyła. Dodała też, że poważne rozmowy handlowe i kontakty na stoisku w Dubaju ruszyły dopiero po dokooptowaniu do damskiego składu mężczyzny.

– Nie jest to region, w którym można nastawić się na szybkie znalezienie partnera i szybki zarobek, ale niewątpliwie wart zachodu. Dla nas najciekawszym rynkiem jest Arabia Saudyjska – mówił w Katowicach Adam Mokrysz, prezes Mokate.

– Działając na tych rynkach trzeba się nastawić na cierpliwość. Jeśli jednak zyskamy zaufanie partnera, to możemy liczyć na jego przywiązanie i przyzwoite marże – wskazała Anna Stawiany, dyrektor ds. rozwoju rynków zagranicznych w obuwniczej firmie Conhpol sprzedającej obuwie w: Omanie, Katarze, Kuwejcie, ZEA i Arabii Saudyjskiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA