fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Kto ma szansę na Nagrodę Nobla z ekonomii w 2020?

David Card, Nabuhiro Kiyotaki, Michael Grossman
David Card, Uniwersytet Kalifornijski, Nabuhiro Kiyotaki, Uniwersytet Princeton, Michael Grossman, Uniwersytet Miejski w Nowym Jorku
materiały prasowe
Największe szanse na Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii mają w tym roku badacze pokazujący, jak stabilizować gospodarkę, oraz naukowcy zajmujący się problematyką służby zdrowia.

Laureata Nagrody Banku Szwecji imienia Alfreda Nobla, powszechnie nazywanej ekonomicznym Noblem, Królewska Szwedzka Akademia Nauk ogłosi w najbliższy poniedziałek. Jak dotąd przyznała ją 51 razy, wyróżniając łącznie 84 ekonomistów (nagroda często jest dzielona). Rok temu laureatami zostali Abhijit Banerjee, Esther Duflo i Michael Kremer, docenieni za wykorzystanie i upowszechnienie eksperymentów terenowych jako narzędzia walki z ubóstwem.

Ubiegłoroczna nagroda, podobnie jak poprzednia, która trafiła m.in. do Williama Nordhausa, znanego z badań nad zmianami klimatu, potwierdziła, że wśród kryteriów, które bierze pod uwagę Komitet, ważne miejsce zajmuje aktualność problematyki badawczej. Nie dziwi więc, że uczestnicy forum dyskusyjnego dla profesjonalnych ekonomistów Econjobrumors, gdzie co roku odbywa się typowanie laureatów do Nagrody Banku Szwecji, w dobie pandemii często stawiają na Michaela Grossmana z Uniwersytetu Miejskiego w Nowym Jorku (CUNY), który od niemal 50 lat kieruje programem ekonomii zdrowia w amerykańskim Narodowym Biurze Badań Ekonomicznych (NBER).

Szkoła na czas kryzysu

W noblowskim wątku na forum Econjobrumors przewija się ponad 120 nazwisk. Grossman jest wymieniany często, ale nie najczęściej. Mierząc liczbą wzmianek w tej dyskusji, największe szanse na Nagrodę Banku Szwecji ma w tym roku Nabuhiro Kiyotaki. Wykładający na Uniwersytecie Princeton Japończyk jest zaliczany do przedstawicieli tzw. nowej szkoły keynesowskiej, w której spory nacisk kładzie się na niedoskonałość rynków i konieczność stabilizowania gospodarek przez rządy i banki centralne. Kiyotaki zasłynął przede wszystkim opracowanym z Johnem Moorem modelem, który pokazuje, jak rynek kredytowy może wzmacniać niewielkie początkowo szoki ekonomiczne. Wśród innych naukowców zaliczanych do nowej szkoły keynesowskiej, której recepty są stosowane w trakcie kryzysów gospodarczych, także obecnego, za kandydatów do Nobla uchodzą m.in. Olivier Blanchard (były główny ekonomista MFW), John B. Taylor, Stanley Fischer (były gubernator Banku Izraela i wiceprezes amerykańskiej Rezerwy Federalnej) czy Guillermo Calvo.

Do etatowych już kandydatów do Nagrody Banku Szwecji, typowanych często w tym roku, należą też David Card z Uniwersytetu Kalifornijskiego, znany z badań nieoczywistych niekiedy skutków podwyższania płacy minimalnej, a także John List z Uniwersytetu Chicagowskiego, autor nowatorskich eksperymentów w dziedzinie ekonomii. Szanse tego drugiego wydają się jednak w tym roku o tyle niewielkie, że nagrody za ekonomię eksperymentalną Komitet Noblowski przyznał w ub.r. Bardziej prawdopodobne jest, że tym razem Nobel trafi do ekonometryka lub statystyka, np. Charlesa Manskiego z Uniwersytetu Northwestern. Środowisko ekonomistów duże szanse daje też Paulowi Milgromowi, Davidowi Krepsowi i Robertowi Wilsonowi. To trio z Uniwersytetu Stanforda zajmuje się zagadnieniami organizacji rynków.

Wiek już nie wadzi

Card jest na 15. miejscu sporządzanego przez repozytorium RePEc rankingu ekonomistów najczęściej cytowanych w pracach innych badaczy. Połowa naukowców, którzy są wyżej, to nobliści. Wśród tych, którzy tego zaszczytu jeszcze nie dostąpili, a są cytowani jeszcze częściej, jest wspomniany List, ale też Kenneth Rogoff, Robert Barro i Daron Acemoglu. Szansę tego ostatniego, znanego z badań nad rolą instytucji w rozwoju gospodarczym, zdaje się zwiększać to, że jest już laureatem przyznawanej co dwa lata Nagrody Nemmersa, której zdobywcy często otrzymywali w kolejnych latach Nagrodę Banku Szwecji. Jeszcze rok temu można było sądzić, że Acemoglu jest zbyt młody na to wyróżnienie, zwykle wieńczące karierę naukową. Ale Duflo nie ma jeszcze 50 lat.

Swoją listę ekonomistów godnych Nobla opublikowała firma Clarivate Analytics. Jej typy bazują na rankingach cytowalności naukowców, jak ten sporządzany przez RePEc.

Z tej analizy wynika, że Nagroda Banku Szwecji może w tym roku powędrować do Claudii Goldin z Uniwersytetu Harvarda za badania dotyczące różnic w zarobkach mężczyzn i kobiet albo do dwóch zespołów badaczy. Pierwszy, specjalizujący się w statystyce, tworzą David Dickey, Wayne Fuller i Pierre Perron. Drugi, znany z modelu służącego do szacowania popytu, tworzą Steven T. Berry, James A. Levinsohn i Ariel Pakes.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA