Reklama

Baćka sprzeciwia się, ale po cichu

Mińsk na razie nie znalazł wspólnego języka z Moskwą w sprawie „głębszej integracji". Rosja uderza gospodarczo.
Aleksander Łukaszenko w tym roku obchodził ćwierćwiecze rządów

Aleksander Łukaszenko w tym roku obchodził ćwierćwiecze rządów

Foto: AFP

Prezydent Aleksander Łukaszenko w niedawnym wywiadzie dla kazachskiej stacji Habar przypomniał wojnę carskiej Rosji z Napoleonem oraz obydwie wojny światowe. – To nie były nasze wojny – rzucił i zasugerował, że Białorusini „zawsze byli pod czyimś batem". Do tych słów osobiście odniósł się premier Rosji Dmitrij Miedwiediew. – Nasi ojcowie i dziadkowie bronili swojej ziemi, to nie był udział w cudzych wojnach. Dziwnie słyszeć takie słowa – komentował.

Błyskawicznie odezwała się rzeczniczka białoruskiego prezydenta Natalia Ejsmont. Stwierdziła, że wypowiedź białoruskiego przywódcy została „wyrwana z kontekstu". Posunęła się jeszcze dalej i obnażyła przyczynę trwającego od ponad roku napięcia w relacjach białorusko-rosyjskich.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama