fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpieczeństwo

Koronawirus: więcej kontroli ws. noszenia maseczek w sklepach i pubach

AFP
Przebywający w punktach handlowych, barach czy na imprezach za nic mają pandemię. Brakuje maseczek na twarzach i bezpiecznej odległości. Policja robi co może, ale to inspekcja sanitarna jest od pilnowania przestrzegania zakazów i nakazów związanych z zarazą.

Środa, 29 lipca – kolejny dzień wzrostu zachorowań. W sklepach pełno klientów bez maseczek, na imprezach i plażach tłumy.

– Będzie jeszcze gorzej – ostrzegają wirusolodzy.

Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia, podaje, że w ostatnich dniach pojawiło się kilka sklepowych ognisk koronawirusa.

– W dużej części to tylko po kilka zakażeń, ale weźmy pod uwagę, że trzy czy cztery zakażone osoby w sklepie oznaczają kwarantannę dla całej załogi – zauważa.

Jaki z tego morał? To na właścicielach i pracownikach sklepów ciąży obowiązek przypominania o zakładaniu masek i dezynfekowaniu rąk – uważa rzecznik MZ. I zaleca, by przy wejściu do sklepów stał ktoś i przypominał o tych czynnościach. Wówczas niepotrzebne byłyby interwencje policji i sanepidu.

Policja robi, co może.

– Od początku pandemii pouczyliśmy 54 tys. obywateli, wystawiliśmy 14 tys. mandatów i 6 tys. wniosków o ukaranie do sądu – informuje „Rzeczpospolitą" Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji. Zapewnia, że policja działa w sytuacjach, do których została wezwana.

– To inspekcja sanitarna jest od pilnowania przestrzegania zakazów i nakazów – przypomina. Zapewnia, że funkcjonariusze policji, przy wsparciu straży miejskich, robią co mogą.

Policjanci narzekają na mało precyzyjne przepisy. Chodzi np. o zwolnienie z obowiązku noszenia maseczek przez alergików.

– To fakt, że osoba np. z astmą, która nie ma maseczki na twarzy, nie jest zobowiązana do posiadania zaświadczenia lekarskiego o chorobie. Kiedy jednak funkcjonariusz nabiera podejrzeń, że nie chodzi o chorobę, tylko o lekceważenie nakazu, może przygotować wniosek o ukaranie do sądu, a przed nim obywatel będzie już musiał wytłumaczyć się z choroby. Tak też się dzieje – zapewnia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA