fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Wyniki banków pozornie słabe

Adobe Stock
Zysk netto w I kwartale spadł o prawie jedną trzecią, ale w całym roku powinien wyraźnie urosnąć.

Będący na półmetku sezon publikacji wyników banków za I kwartał nie przyniósł wielkich niespodzianek. Wprawdzie ING Bank Śląski i Millennium zaskoczyły zyskami wyższymi od prognoz po około 7 proc., ale wynikało to ze zdarzeń jednorazowych dotyczących podatków.

Szóstka, która już podała wyniki (Santander, mBank, ING BSK, Millennium, Alior i Handlowy), miała w I kwartale łącznie 1,16 mld zł zysku netto, czyli o 29 proc. mniej niż rok temu. Powód tak dużego spadku zysku to skokowy wzrost składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (obniżyło to w tym okresie zysk netto sektora o blisko 1 mld zł).

– Wyniki banków za I kwartał nie zaskakują, to w większości kontynuacja trendów z poprzednich miesięcy. Główne linie przychodów były zgodne z prognozami. Wynik odsetkowy rośnie głównie za sprawą wzrostu wolumenów, które nieco lepiej, niż oczekiwałem, rosną w segmencie korporacyjnym, ale silne są także w detalicznym. Marże odsetkowe lekko zmalały wobec poprzednich trzech miesięcy, ale to głównie efekt krótszego o dwa dni kwartału – mówi Maciej Marcinowski, analityk Trigon DM.

W jego ocenie kolejne kwartały nie powinny przynieść dużych zmian. – Nadal motorem poprawy zysków banków będzie wynik odsetkowy. Wynikowi z opłat i prowizji ciąży rynek kapitałowy, słabe są dochody z działalności brokerskiej, sprzedaży produktów inwestycyjnych i ubezpieczeń. Rosną za to z kart kredytowych i udzielonych kredytów. W większości banków się to bilansuje i gdy przyjdzie w najbliższych miesiącach efekt niskiej bazy, wynik prowizyjny w sektorze powinien wrócić do lekkich wzrostów – prognozuje.

Pod względem kosztów bankom w kolejnych kwartałach będzie lżej, bo składka na drugi z funduszy BFG, gwarancji depozytów, będzie niższa niż rok temu o 36 proc. – Koszty operacyjne, wyłączając efekt BFG, będą rosły w sektorze o 2–3 proc. w skali roku ze względu na wzrosty wynagrodzeń i niektórych kosztów administracyjnych. Większą uwagę należy zwrócić na koszty ryzyka. W segmencie korporacyjnym banki już od jakiegoś czasu notują ich wzrost, ale na razie jest neutralizowany spadkiem w detalu. To trochę niepokojące, biorąc pod uwagę pędzącą gospodarkę, więc w razie hamowania i zatrzymania poprawy w detalu, łączne koszty ryzyka zaczną rosnąć – mówi Marcinowski.

Wyniki banków w I kwartale nie skłaniają analityków do rewizji prognoz na cały rok (wcześniej zakładano, że zysk netto sektora urośnie w co najmniej wysokim jednocyfrowym tempie). Zdaniem Łukasza Jańczaka, analityka Ipopemy, w PKO BP jest szansa na lekkie przebicie rynkowych prognoz (4,1 mld zł). W Pekao raczej widzi ryzyko wyniku niższego od oczekiwań (2,39 mld zł), podobnie jak w Santanderze (2,58 mld zł). W jego ocenie w Citi Handlowym jest możliwość niższego wyniku (630 mln zł) ze względu na koszty ryzyka w segmencie korporacyjnym, ostatnio głośno było o problemach Kani i Elektrobudowy, które ten bank finansuje. Millennium i mBank (820 mln zł i 1,24 mld zł) powinny osiągnąć wyniki zgodne z rynkowymi prognozami. ING Bank Śląski ma szansę na niewielkie pobicie prognoz (1,67 mld zł).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA