fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Bankiem Anglii 300 lat kierowali mężczyźni. May chce kobietę

AFP
Premier Theresa May stwierdziła, że bardzo chętnie widziałaby jedną z kandydatek na miejscu prezesa Banku Anglii zwalnianym przez Marka Carneya. Od ponad 300 lat bankiem tym kierowali jednak tylko mężczyźni.

Brytyjskie władze przystąpiły do szukania następnego szefa banku centralnego na 9 miesięcy przed zakończeniem drugiej kadencji przez Kanadyjczyka Carneya. — Jak mogli pewnie państwo zauważyć, lubię, gdy kobiety zajmują wysokie stanowiska. Sądzę, że należy zachęcać kobiety do starania się o nie — powiedziała pani premier w jednej z komisji parlamentu. — Byłoby istotne podjęcie decyzji, kto jest właściwą osobą do bycia prezesem Banku Anglii, ale ja zachęcałabym składanie wniosków przez kandydatki — cytuje Reuter jej słowa i przypomina, że T. May zaczynała karierę właśnie w tym banku.

Wysoki przedstawiciel organu nadzoru stwierdził odrębnie, że następnym prezesem powinna być najlepsza osoba do tej pracy niezależnie od płci, ale dodał, że kobieta-prezes byłaby wydarzeniem o historycznym znaczeniu.

- Byłby to olśniewający moment dla tej instytucji, gdybyśmy mianowali naszego pierwszego prezesa-kobietę, będzie to również olśniewająca chwila dla tej instytucji przy mianowaniu pierwszego prezesa ciemnoskórego, pochodzenia azjatyckiego czy przedstawiciela mniejszości etnicznej — powiedział na posiedzeniu komisji finansów przewodniczący sądu Banku Anglii, Bradley Fried.

Mark Carney jest pierwszym od 300 lat cudzoziemcem kierującym Bank of England. Przyszedł 1 lipca 2013, kończy w nim pracę 31 stycznia 2020.

Męskimi kandydatami na jego stanowisko są m.in. b. wiceprezes tego banku Andrew Bailey, obecny wiceprezes Ben Broadbent i główny ekonomista Andy Haldane. Wśród kobiet wymienia się b. wiceprezes a obecną dyrektorkę London School of Economics, Minouche Shafik i przewodniczącą rady dyrektorów bez uprawnień wykonawvzych w Santander UK, Shriti Vadera, która podczas kryzysu finansowego była wiceministrem przemysłu.

Carney przyznał, że w banku brakuje kobiet na wyższych stanowiskach. W 9-osobowej radzie polityki pieniężnej jest tylko jedna kobieta, a w 12-osobowej komisji polityki finansowej też tylko jedna.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA