fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

MiFID II. Banki reorganizują biznes z TFI

AdobeStock
Zmiany regulacyjne spowodują, że w bankowej ofercie znajdą się głównie produkty ich własnych TFI. Ucierpią na tym niezależne towarzystwa.

Kończą się złote czasy i lata łatwych zysków dla towarzystw funduszy inwestycyjnych. Nie chodzi tylko o ogromne umorzenia. Powodem są także zmiany regulacyjne, czyli wprowadzenie unijnej dyrektywy MiFID II, które powodują, że zarządzanie aktywami i sprzedaż produktów inwestycyjnych nie tylko będą mniej atrakcyjne dla niektórych TFI, ale też wymuszają na bankach uporządkowanie tego biznesu.

Czytaj także: ING Bank Śląski też będzie miał własne TFI

Banki muszą zdecydować: sprzedawać produkty tylko własnego TFI czy oferować produkty także niezależnych towarzystw. – Wygląda na to, że regulacje w Polsce i to, jak układa się rynek, powodują, że dla banków bardziej rentowne jest posiadanie własnego TFI niż dystrybuowanie produktów zewnętrznych towarzystw. Skoro bank za sprzedaż jednostki TFI, którego jest właścicielem, może pozyskać nawet całą 3,5-proc. opłatę za zarządzanie, a alternatywą jest wręcz zerowe lub bardzo niskie wynagrodzenie w przypadku twardego podejścia regulatora i braku zachęt, rachunek jest prosty: banki będą mogły więcej zarobić, sprzedając produkty własnego TFI – mówi Kamil Stolarski, analityk Pekao Investment Banking.

Zachęta (kickback) to część opłaty za zarządzanie oddawanej przez TFI do dystrybutorów funduszy, czyli głównie banków. Polskie podejście do MiFID II zakłada, że towarzystwa inwestycyjne nie mogą płacić pośrednikom za samą sprzedaż, lecz za usługi, które podniosły jakość obsługi klienta. Dystrybutorzy nie będą już więc dostawać, tak jak było to do tej pory, okresowej opłaty za raz sprzedany produkt.

W grudniu Komisja Nadzoru Finansowego przedstawiła listę tzw. zachęt, czyli usług, za które dystrybutorzy funduszy mają prawo pobierać wynagrodzenie od TFI, a także listę czynności, za które prowizja się nie należy. Towarzystwa nie mogą bazować jedynie na oświadczeniach dystrybutorów – mają oni przedstawić dowody księgowe.

Wprawdzie praktyka i podejście KNF dopiero się wyklaruje, ale pojawiają się komentarze z samych TFI, że polski nadzór zastosuje twarde podejście i zachęty będą rzadkim zjawiskiem, a nie stałym mechanizmem umożliwiającym comiesięczne rozliczanie się TFI z dystrybutorami. Najbardziej uderzy to w niezależne TFI.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA