fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Problemy Onico uderzą w Aliora i ING Bank Śląski

Kłopoty firmy handlującej paliwami mogą oznaczać odpisy na finansowanie udzielone jej przez Aliora i ING Bank Śląski. Jak duże będą i na ile wpłyną na wyniki obu banków?

ING Bank Śląski i Alior wypowiedziały w piątek umowy kredytowe notowanej na NewConnect spółce Onico. ING BK wypowiedział m.in. umowy o refinanowaniu rezerw z 2017 r., umowy wieloproduktowej z 2012 r. i umowy kredytowej z 2018 r. Oznacza to konieczność spłaty przez Onico łącznie 20,6 mln zł i 21,7 mln USD zobowiązań. W przypadku Aliora chodzi o umowę o kredyt w rachunku bieżącym zawartej 14 maja 2019 r.

Decyzje banków nastąpiły w oparciu o analizę sytuacji ekonomicznej Onico, które poinformowało, że skutkiem wstrzymania finansowania przez banki i pogorszenia sytuacji finansowej może być istotne zagrożenie terminowej spłaty zaciągniętych zobowiązań. Spółka mówi też o konieczności wdrożenia działań naprawczych w celu odbudowania kapitałów własnych. W czwartek obligatariusze Onico ze względu na pogarszającą się sytuację firmy zażądali przedterminowego wykupu obligacji serii P i R o łącznej wartości nominalnej 16 mln zł (spółka miała to zrobić do piątku).

Problemy Onico odbiją się na wynikach obu banków go finansujących. Na jaw wyszły dopiero kilkanaście dni temu i początkowo wydawało się, że skala nie będzie tak duża. Najprawdopodobniej banki wcześniej nie obrezerwowały ekspozycji na tę firmę i analitycy nie uwzględnili tego w prognozach wyników za II kwartał. Według średniej prognoz, zebranej przez „Parkiet”, Alior miał w II kwartale tylko 56 mln zł zysku netto, o 72 proc. mniej niż rok temu, ze względu na aż 443 mln zł salda odpisów, o 65 proc. więcej niż rok temu (to efekt obrezerwowania w 60 proc. finansowania udzielonego Zakładom Mięsnym Henryk Kania). Być może więc odpis będzie jeszcze większy, a zysk niższy (bank ma opublikować raport 6 sierpnia. ING BSK według prognoz miał 441 mln zł zysku, o 18 proc. więcej niż rok temu, przy 145 mln zł salda rezerw, mniejszego o 16 proc. niż rok temu (wtedy było wyjątkowo wysokie ze względów księgowych związanych ze standardem rachunkowości IFRS9).

Dla Aliora to kolejny po Ruchu i Kani problem z klientem firmowym. Szczególnie zaskakujące jest to, że sytuacja Onico – podobnie jak Kani – popsuła się bardzo szybko po udzieleniu kredytu. Alior podaje, że stwierdził rozbieżności w treści wniosku kredytowego według danych finansowych spółki za 2017 r. oraz wstępnych wyników finansowych za 2018 r. z treścią opublikowanych danych sprawozdań spółki za 2018 r. Różnice miały być istotne i skutkować niewywiązywaniem się spółki z obowiązków wynikających z umów kredytowych.

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA