fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Archeologia

Psy i koty mogły być częścią rytuału Majów

AdobeStock
Badając szkielety zwierząt, naukowcy odkryli, że Majowie mogli wykorzystywać w swoich rytuałach psy i koty.

Ludzie oswoili zwierzęta, które napotkali na swojej drodze podczas kolonizacji Ameryk. Były to między innymi świnki morskie, lamy i indyki. Wśród zwierząt znalazł się tylko jeden oswojony już gatunek - pies. Choć badania genetyczne wskazują, że większość współczesnych psów w obu Amerykach wywodzi się z europejskiego importu, kilka ras zachowało swoje starożytne pochodzenie.

Dotyczy to między innymi psów Chihuahua z Meksyku i Ameryki Środkowej. Szkielety, podobne do tych rasy Chihuahua znaleziono w wielu stanowiskach archeologicznych. Nie jest jednak jasne jaką rolę te psy odegrały w społeczeństwie przedkolumbijskim. Dzięki badaniom opublikowanym przez Ashley Sharpe z Smithsonian Tropical Research Institute w Panamie, wiadomo, że Majowie handlowali psami oraz że mogły one uczestniczyć w ceremoniach religijnych. Badanie wskazuje również, że Majowie wykorzystywali w tym celu wielkie koty, takie jak jaguary czy pumy.

Dr Sharpe doszła do tych wniosków po zbadaniu około 25 000 kości zwierząt zebranych w okolicach Ceibal, opuszczonego miasta Majów we współczesnej Gwatemali. Większość kości pochodzi z czegoś, co wyglądało na wysypisko śmieci, znajdujące się na obrzeżach miasta. Niektóre znaleziono jednak w jego ceremonialnym centrum. Badacze zidentyfikowali kości jelenia, dwa gatunki indyków, dużych kotów (nie były jasne, czy to jaguary czy pumy), oposów, tapirów i psów. Podobnie jak w przypadku innych badań, kości znalezionych psów przypominały współczesną rasę Chihuahua.

Aby dowiedzieć się więcej na temat szczątków psów i innych zwierząt, zespół poddał badaniom 78 kości. Naukowcy przyjrzeli się między innymi ich składowi, co umożliwiło odgadnięcie diety zwierząt.

Wyniki badań sugerują, że ówczesne psy jadły kukurydzę albo były nią karmione. Jest to prawdą niezależnie od tego, czy były to zwierzęta domowe, czy dzikie, uzależnione od jedzenia ludzkich śmieci. Podobnie było również w przypadku indyków. Zaskakujące jest jednak, że badając kości jednego z dzikich kotów - jaguara lub pumy - okazało się, że ich dieta była podobna.

Analiza Dr Sharpe, którą przeprowadziła badając zęby zwierząt, wykazała, że dwa psy nie urodziły się i nie były wychowywane na miejscu. Jeden z nich przybył z wyżyn w pobliżu dzisiejszej Gwatemali, a drugi pochodził z miejsca u podnóża gór. Kości psów, których dotyczyły wyniki, także pochodziły z obszaru ceremonialnego.

Naukowcy przypuszczają, że zwierzęta te mogły być własnością kapłanów lub stanowiły część jakiegoś rytuału. Nie jest jednak jasne, czy były one przedmiotem czci czy ofiary.

Źródło: economist.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA