Władze dzielnicy Jiangxia, zamieszkiwanej przez niemal milion osób, zdecydowały się na wprowadzenie trzydniowych "tymczasowych środków kontroli", by - w ramach polityki "zero COVID" - doprowadzić do całkowitego wygaszenia potencjalnego ogniska zakażeń.

W dzielnicy zamknięte zostały wszystkie bary, kina i kawiarenki internetowe, a także niewielkie przychodnie i targowiska. Restauracje mogą serwować jedzenie tylko na wynos, zakazano też organizacji dużych zgromadzeń publicznych, w tym występów artystycznych i konferencji.

W dzielnicy zamknięte zostały wszystkie świątynie i inne miejsca kultu religijnego.

Czytaj więcej

Korea Płd.: Ponad 100 tys. zakażeń w ciągu doby. Najwięcej od kwietnia

W Jiangxia nie kursują też autobusy i metro, a mieszkańcy nie mogą opuszczać dzielnicy z wyjątkiem sytuacji, w której jest to "absolutnie niezbędne".

Na czterech osiedlach w dzielnicy, które uznano za obszar wysokiego ryzyka, mieszkańcy nie mogą opuszczać domów. Na czterech kolejnych - uznanych za obszary średniego ryzyka - nie można opuszczać terenu osiedli.

Obostrzenia wprowadzono po tym, jak w dzielnicy wykryto cztery bezobjawowe przypadki zakażeń koronawirusem - dwa podczas rutynowych testów przesiewowych i dwa u osób, które miały kontakt z zakażonymi.

Obostrzenia wprowadzono po tym, jak w dzielnicy wykryto cztery bezobjawowe przypadki zakażeń koronawirusem

Władze Chin stosują nadal politykę "zero COVID", od której większość państw świata odeszło, tłumacząc to niskim poziomem wyszczepienia seniorów w kraju.