Wczoraj prezydent podpisał pierwszą transzę deregulacji. Wśród 51 zawodów, które zostaną otwarte znaleźli się także notariusze.

Krajowa Rada Notarialna kolejny raz wyraziła swój zdecydowany sprzeciw wobec otwarcia zawodu notariusza.

- O zasadności podnoszonych przez nas argumentów przeciwko propozycjom „deregulacji" naszego zawodu jednoznacznie świadczył brak jednomyślności posłów i senatorów podczas głosowań nad wnioskami dotyczącymi notariatu. Założenia projektu, które legły u podstaw ustawy deregulacyjnej mówiły o potrzebie zwiększenia dostępu do usług prawniczych, poprzez szersze otwarcie na dopływ nowych kadr do zawodów. Wskazywano, że nasza gospodarka jest przeregulowana i należy uwolnić szczególnie potencjał młodych obywateli. Jednak innowacyjność bez właściwych bezstronnie potwierdzonych kwalifikacji nie jest zaletą, lecz zagrożeniem bezpieczeństwa czynności notarialnych - podkreślił Tomasz Janik, prezes KRN.

- Przyjmowanie rozwiązań nieprzemyślanych, bez rzetelnej analizy skutków regulacji, może jedynie pogłębić niebezpieczne trendy i spowodować poważne straty w budżecie państwa i poszczególnych obywateli. Trudno zrozumieć fakt, że decyzje te podejmuje się w oderwaniu od analizy porównawczej, bez zbadania, jak regulacje dotyczące notariatu, a przyjęte w innych gospodarkach europejskich, wpływają na ich stabilny wzrost i obserwowane obecnie ożywienie gospodarcze. Obowiązujące tam rozwiązania powinny stać się inspiracją dla polskich rozwiązań w tym zakresie - zaznaczył.

- Obecnie stajemy przed perspektywą funkcjonowania w zupełnie innej rzeczywistości prawnej. Ustawa zawiera zapisy, które w fundamentalny sposób wpłyną na funkcjonowanie zawodów prawniczych oraz bezpieczeństwo majątków milionów obywateli - dodał.

Zdaniem notariuszy, drastyczne obniżenie wymagań wobec osób aplikujących do zawodu notariusza, w tym skrócenie okresu praktycznego szkolenia o dwanaście miesięcy, a de facto - licząc wraz ze zmianami, które weszły w życie w roku 2006 i wprowadziły aplikację pozaetatową skrócenie tego szkolenia o blisko dwa lata, to jest o 80%, negatywnie wpłynie na ich umiejętności. Liczymy się z możliwością pojawienia się częstszych przypadków kwestionowania poprawności czynności notarialnych. Likwidacja asesury, jak i niczym nieuzasadnione skrócenie praktyki zawodowej dla osób, które nie odbędą aplikacji prawniczych, a będą mogły przystąpić do egzaminu notarialnego, może zrodzić w perspektywie czasu szereg negatywnych konsekwencji. Ustawa deregulacyjna między innymi poprzez głęboką ingerencję w program aplikacji, odbiera samorządowi notarialnemu możliwość sprawowania we właściwy sposób nadzoru na procesem przygotowania przyszłych rejentów do zawodu.

- Priorytetem naszej pracy pozostaje zagwarantowanie bezpieczeństwa obrotu prawnego w Polsce. Będziemy nadal realizować nasze zadania z najwyższą starannością - zapewniła Krajowa Rada Notarialna.