Nowela [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=5EC229CB593A7F11E6A17AA51C920A71?id=255114]ustawy o prokuraturze[/link], a właściwie kilka jej przepisów, które regulują kwestie wyłaniania kandydatów na prokuratora generalnego, weszły w życie 11 listopada. Od tego też dnia Krajowa Rada Sądownictwa czeka na zgłoszenia, listy motywacyjne, życiorysy, rekomendacje i opinie służbowe osób zainteresowanych objęciem stanowiska.
– Na razie nikt się nie zgłosił – mówi „Rz" sędzia Stanisław Dąbrowski, przewodniczący KRS.
Prawnicy twierdzą, że wcale ich to nie dziwi. Powodów może być kilka. Jedno jest pewne: zainteresowani są, tylko czekają.
[srodtytul]Mamy czas[/srodtytul]
Rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego nastąpi 31 marca 2010 r. (szczegóły – patrz ramka). Do tego czasu KRS powinna wybrać dwóch najlepszych kandydatów i przedstawić ich prezydentowi. Lech Kaczyński wybierze jednego i powoła na stanowisko.
– Krąg możliwych kandydatów został w ustawie mocno ograniczony – twierdzi prokurator Józef Michalski z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
– Nie wierzę, że zabraknie chętnych. Oby tylko byli to naprawdę dobrzy kandydaci – dodaje sędzia Dąbrowski. I podaje kilka możliwych powodów, dla których chętni nie spieszą się ze zgłoszeniami do rady. Mogą, zdaniem sędziego, rozważać, czy poradzą sobie z tak odpowiedzialną funkcją; mogą też nie chcieć wychodzić przed szereg, w końcu nawet bać się mediów, które mając dużo czasu, będą grzebać w ich życiorysie.
Z kolei Piotr Hofmański, sędzia SN, uważa, że chociaż ustawodawca wymienił sędziów SN w gronie uprawnionych do ubiegania się o tę funkcję, to [b]dla doświadczonych sędziów zmiana fachu może oznaczać zawodową degradację[/b].
– Poza tym zbyt wiele jest niewiadomych: jak urząd będzie funkcjonował, czy nie będzie nacisków lub zbyt dużo pracy, do tego trzeba dodać strach przed odpowiedzialnością – wymienia.
– Fakt, że nikt się do tej pory nie zgłosił, nie oznacza, że nie ma zainteresowania. Sam słyszałem kilka powtarzających się nazwisk – dodaje prokurator Cezary Kiszka, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów RP. Jego zdaniem głównym powodem oczekiwania jest strach przed atakami przeciwników i mediów.
– Pytanie o przyczynę braku chętnych jest przedwczesne – odpowiada nam prokurator Edward Zalewski, obecny prokurator krajowy.
Do cierpliwości zachęca też Zenon Marciniak, wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej. – To nowa formuła, stąd trudność. Mamy w kraju wielu dobrych, doświadczonych sędziów, którzy z pewnością zechcą stanąć na czele prokuratury.
[srodtytul] Bez tłoku[/srodtytul]
Nieoficjalnie nasi rozmówcy twierdzą, że Krajowa Rada Sądownictwa trochę niefortunnie wyznaczyła zasady zgłaszania się chętnych. – Gdyby kandydat nie musiał zgłaszać się osobiście, na pewno byłyby już pierwsze zgłoszenia – usłyszeliśmy.
Po 30 listopada (wtedy upłynie termin zgłaszania kandydatów) rada zwoła posiedzenie, podczas którego nastąpi publiczne ich wysłuchanie.
[b]Chętni będą mieli po 20 minut, by przekonać radę do swojej kandydatury i podać motywy, które zdecydowały o ubieganiu się o funkcję. Potem nastąpi seria pytań.[/b]
Po wysłuchaniu rada przeprowadzi debatę i w tajnym głosowaniu wyłoni dwóch najlepszych kandydatów.
[ramka][b]Wybór, kadencja, uprawnienia Prokuratora Generalnego[/b]
- Kadencja nowego prokuratora generalnego trwa sześć lat od dnia złożenia ślubowania.
- Kadencja jest jednorazowa.
- Jeśli po jej zakończeniu okaże się, że ustępujący prokurator jest zbyt młody, by przejść w stan spoczynku, będzie mógł z niego skorzystać wcześniej niż inni prokuratorzy.
- Pierwszych dwóch kandydatów przedstawi prezydentowi już w styczniu Krajowa Rada Sądownictwa.
- Kolejnych kandydatów wybierać będzie KRS wraz z Krajową Radą Prokuratorów (ta powstanie dopiero w kwietniu).
- Do 11 marca (jak wynika z kalendarza ogłoszonego przez KRS) prezydent wybierze kandydata na pg.
- 31 marca pg zostanie szefem prokuratury.[/ramka]