Coraz częściej mieszkańcy wykorzystują najmniejsze potknięcie władz miast i w sądach cywilnych walczą o zwrot nadpłaconych czynszów za lokale komunalne. Są już pierwsze wyroki. Część jest korzystna dla gmin, a część dla lokatorów. Kolejny ma zapaść w przyszłym tygodniu w Koszalinie.

5 mln zł do zwrotu

W 2013 r. do administratora budynków komunalnych w Koszalinie wpłynęło 150 nakazów zapłaty od najemców na łączną kwotę ok. 5 mln zł.

– Uznali oni, że trzy podwyżki czynszów były bezprawne – tłumaczy Monika Tkaczyk, dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych w Koszalinie.

Dlaczego? Bo przyjmowany uchwałą program gospodarowania zasobami mieszkaniowymi za lata 2008–2012, w którym są przepisy dotyczące podwyżki czynszu, nie został opublikowany w wojewódzkim Dzienniku Urzędowym. Dlatego najemcy chcą odzyskać różnicę między czynszem przed podwyżkami i po nich.

Miasto nie zgadza się z zarzutem i podkreśla, że lokatorzy i tak są uprzywilejowani.

– Dopłacamy do czynszów. Najemca mieszkania komunalnego płaci średnio 6,3 zł za mkw., a powinien 8 zł. Tyle wynosi rzeczywisty koszt utrzymania jednego mkw. mieszkania komunalnego – mówi Monika Tkaczyk, dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych w Koszalinie. – Nie widzę powodu, by inni mieszkańcy Koszalina dokładali jeszcze więcej do lokatorów. Byłoby to społecznie niesprawiedliwe – dodaje Tkaczyk.

Sprawy trafiły do Sądu Rejonowego w Koszalinie. Ten wydał już 75 wyroków. Rację przyznał miastu.

W czwartek, 12 grudnia, może zapaść pierwszy wyrok w sądzie apelacyjnym.

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

– Może też skierować pytanie prawne do Sądu Najwyższego – twierdzi Adam Ostaszewski, radca prawny, pełnomocnik lokatorów. – To jest bardzo prawdopodobne.

Precedensowy wyrok

– Na rozstrzygnięcie czekają władze miast w całej Polsce – mówi Jacek Łapiński, dyrektor Gdańskiego Zarządu Budynków Komunalnych. – Jeżeli sąd apelacyjny orzeknie inaczej niż rejonowy, pozwów będzie znacznie więcej, a na to miasta pieniędzy nie mają – dodaje Łapiński.

A podobną sprawę w sądzie apelacyjnym wygrali już lokatorzy ze Szczecina.

Co prawda w Gdańsku na razie pozwów od lokatorów na masową skalę nie było, ale to się może zmienić, jeśli w Koszalinie przegra miasto. Zwłaszcza że jest podstawa.

Trzy zapisy tzw. uchwały podwyższającej czynsze w Gdańsku uchylił bowiem Naczelny Sąd Administracyjny na wniosek rzecznika praw obywatelskich i mieszkańców. Różnicowały one stawki w zależności od tego, czy mieszkanie leży w strefie centralnej, czy poza nią. NSA uznał, że stref powinno być więcej.

– Lokatorzy już się do mnie zgłaszają – mówi Ostaszewski.

Opinia dla „Rz"

Kamila Dołowska, dyrektor Zespołu Prawa Cywilnego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich

Wiele gmin nieprawidłowo określa upusty od stawek czynszowych. Trafiają do nas skargi w tej sprawie. Kilkakrotnie interweniowaliśmy w sądzie. Tak było m.in. w sprawie Józefowa, Wrocławia i Polanicy- -Zdroju czy też Gdańska. W każdej z nich RPO wygrał. W Józefowie niedopuszczalną praktyką było uzależnianie bonifikaty w czynszu nie od stanu technicznego budynku, ale od daty wykonania remontu. We Wrocławiu podniesiono stawki czynszu ze względu na zły stan budynku – w ten sposób miasto chciało uzbierać pieniądze na remont. Sąd orzekł, że to niedozwolona praktyka. Gdy natomiast chodzi o publikację uchwał w sprawie wieloletnich programów dotyczących m.in. czynszów, sprawa jest prosta. Od lat sądy administracyjne orzekają, że powinny być publikowane.