Reklama
Rozwiń
Reklama

Pałac Prezydencki dla marszałka Sejmu

Bronisław Komorowski bez problemu powinien wygrać wybory – wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rz"

Publikacja: 21.04.2010 22:15

Bronisław Komorowski

Bronisław Komorowski

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

Gdyby druga tura wyborów prezydenckich odbywała się w najbliższą niedzielę, marszałek Sejmu bez trudu pokonałby każdego z potencjalnych kandydatów Prawa i Sprawiedliwości.

Najlepiej w starciu z Komorowskim wypada prezes PiS Jarosław Kaczyński. W drugiej turze ma on szansę zdobyć 29 procent głosów. Marszałek Sejmu w takim pojedynku może liczyć na ponaddwukrotnie większe poparcie.

Gdyby do wyborów prezydenckich stanął były minister sprawiedliwości, a dziś europoseł Zbigniew Ziobro, w drugiej turze zdobyłby 24 proc. głosów, a Komorowski – 67 proc.

Wojciech Łukowski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, ocenia, że marszałek Sejmu, mimo że niezbyt charyzmatyczny, podoba się większości wyborców, bo jest politykiem umiarkowanym, stawiającym na porozumienie.

Najsłabiej z trójki ewentualnych kandydatów PiS wypada Zyta Gilowska, obecnie zasiadająca w Radzie Polityki Pieniężnej. Na tę kandydatkę oddałoby głos zaledwie 17 proc. badanych, a na Komorowskiego – 73 proc.

Reklama
Reklama

– Te wyniki pokazują, że emocje związane z tragiczną śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego powoli opadają, a ludzie przypominają sobie, iż nie darzyli go zbyt wielką sympatią – komentuje politolog Wojciech Jabłoński z Uniwersytetu Warszawskiego. – Bo gdyby Lech Kaczyński był naprawdę uważany przez większość obywateli za męża stanu, przełożyłoby się to na wyższe poparcie dla jego brata Jarosława. Tymczasem jego wynik jest zbliżony do poparcia dla całej partii.

Czy w takiej sytuacji prezes PiS powinien startować w tegorocznych wyborach i ryzykować przegraną czy też wystawić kogoś innego do walki o prezydenturę? Jabłoński uważa, że wynik sondażu GfK Polonia powinien skłonić do kandydowania samego Kaczyńskiego.

– Tylko on ma szansę na zdyskontowanie emocji związanych z katastrofą – mówi politolog.

Jego zdaniem, jeżeli lider PiS namaści kogoś innego na kandydata w tych wyborach i jego faworyt wysoko przegra – a z telefonicznego sondażu GfK Polonia przeprowadzonego 21 kwietnia na grupie 1000 Polaków wynika, że tak się to może skończyć – to w partii rozpocznie się dyskusja o nowym przywództwie.

– Natomiast jeżeli do wyborów stanie sam Kaczyński i również je przegra, ale z lepszym wynikiem, to ma szanse utrzymać przywództwo i zmobilizować elektorat do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych – podkreśla politolog. Odmiennego zdania jest Łukowski. W jego opinii porażka Kaczyńskiego byłaby dla PiS niszcząca.

– Bo wówczas do walki o władzę w partii mógłby stanąć Zbigniew Ziobro – mówi Łukowski. – A taka wewnętrzna wojna mogłaby doprowadzić do pęknięcia w PiS. Skoro porażka PiS w wyborach prezydenckich wydaje się przesądzona, to lepiej, żeby obciążyła Ziobrę niż Kaczyńskiego.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama