Gdyby druga tura wyborów prezydenckich odbywała się w najbliższą niedzielę, marszałek Sejmu bez trudu pokonałby każdego z potencjalnych kandydatów Prawa i Sprawiedliwości.
Najlepiej w starciu z Komorowskim wypada prezes PiS Jarosław Kaczyński. W drugiej turze ma on szansę zdobyć 29 procent głosów. Marszałek Sejmu w takim pojedynku może liczyć na ponaddwukrotnie większe poparcie.
Gdyby do wyborów prezydenckich stanął były minister sprawiedliwości, a dziś europoseł Zbigniew Ziobro, w drugiej turze zdobyłby 24 proc. głosów, a Komorowski – 67 proc.
Wojciech Łukowski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, ocenia, że marszałek Sejmu, mimo że niezbyt charyzmatyczny, podoba się większości wyborców, bo jest politykiem umiarkowanym, stawiającym na porozumienie.
Najsłabiej z trójki ewentualnych kandydatów PiS wypada Zyta Gilowska, obecnie zasiadająca w Radzie Polityki Pieniężnej. Na tę kandydatkę oddałoby głos zaledwie 17 proc. badanych, a na Komorowskiego – 73 proc.