Reklama
Rozwiń
Reklama

Bomby nie było

Polscy prokuratorzy mają na razie otrzymać od Rosjan tylko analizy zapisów z czarnych skrzynek

Publikacja: 23.04.2010 03:41

– W ciągu dwóch tygodni w Polsce powinny się znaleźć analizy zapisów z czarnych skrzynek prezydenckiego tupolewa – zapowiedział prokurator generalny Andrzej Seremet.

O przyczynach katastrofy wciąż wiadomo niewiele. Czarne skrzynki nadal są w dyspozycji Rosjan, którzy je badają. – Trwa synchronizacja nagranych rozmów pilotów z parametrami lotu – wyjaśniał prokuratur wojskowy płk Zbigniew Rzepa.

Taśmy z nagraniami z rejestratorów lotu zostały zgrane do komputera. – Dopiero gdy uda się zsynchronizować w czasie nagrane rozmowy z parametrami lotu, będzie można powiedzieć, że badanie skrzynek zakończono – dodał płk Rzepa. Tłumaczył, że spisano treść rozmów, a do Moskwy ściągnięto pilota 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, by pomógł rozpoznać głosy członków załogi.

Czy pilot Tu-154 znał lotnisko? Śledczy odpowiadają: – Nie mamy danych, które wskazywałyby, że piloci już wcześniej lądowali na tym lotnisku.

Kiedy rozmowy pilotów z ostatnich chwil lotu zostaną ujawnione?

Reklama
Reklama

– Optymalnym terminem byłby dla mnie moment po zakończeniu śledztwa – mówił płk Krzysztof Parulski, naczelny prokurator wojskowy.

Jak zaznaczył, rosyjscy śledczy badali, czy na pokładzie samolotu pozostały jakieś materiały wybuchowe. – Wstępnie wykluczono, by na pokładzie takich materiałów użyto – zaznaczył.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama