– Nie mamy już niczego więcej do przekazania. Wszystko, co można było przekazać, zostało przekazane – powiedział wczoraj agencji ITAR-TASS Siergiej Iwanow na temat materiałów ze śledztwa w sprawie katastrofy samolotu pod Smoleńskiem, w której zginęło 96 osób, wśród nich prezydent Lech Kaczyński.
Wicepremier Rosji podkreślił, że zapisy odczytane z czarnych skrzynek Tu-154 zostały przekazane i polska strona je opublikowała.
Okoliczności katastrofy bada prokuratura rosyjska i Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Polscy śledczy muszą zwracać się o materiały do strony rosyjskiej i otrzymują je w ramach tzw. pomocy prawnej.
Dotąd, jak pisała wtorkowa „Rz”, prokuratorzy otrzymali niewiele. Rosjanie przekazali 1300 stron akt, które zawierają m.in. protokoły z oględzin ciał ofiar, opisy i dokumentację fotograficzną miejsca katastrofy i znalezionych tam rzeczy, protokoły z przesłuchań części świadków.
Śledczy dostali też kopię nagrań rozmów z czarnych skrzynek oraz stenogramy rozmów z kokpitu Tu-154.