28 tablic z litewskimi nazwami miejscowości i dwa pomniki w okolicach Puńska i Sejn na Podlasiu zniszczyli w ostatnich dniach nieznani sprawcy. – Traktuję to jako wandalizm – powiedział Jerzy Miller, szef MSWiA. Policja jeszcze nie schwytała sprawców.
Wcześniej incydent nazwany przez polski MSZ "chuligańskim wybrykiem" wywołał falę krytycznych, a momentami antypolskich reakcji na Litwie.
Co pan sądzi o wydarzeniach z okolic Puńska?
Michał Mackiewicz:
Tak naprawdę nic wielkiego się nie stało. To akt chuligaństwa, do którego nie powinno dojść, ale czasem, niestety, takie rzeczy się zdarzają.