Reklama

Słabo reagujemy na pijaków za kółkiem

Kierowcy stają się coraz bardziej wyczuleni na pijanych na drodze. Jednak zgłoszenia o osobach, które prowadzą bez uprawnień, to rzadkość.

Publikacja: 15.04.2014 01:58

Tragedie podobne do tej pod Chełmnem, gdzie w weekend zginęło siedmioro nastolatków, to nie rzadkość. Sąsiedzi i inni kierowcy wciąż mają  opory, by zgłaszać policji naganne zachowania na drodze.

W Nowy Rok w Kamieniu Pomorskim mężczyzna po alkoholu i narkotykach zabił sześcioro pieszych, w tym dwoje dzieci. Już wcześniej w takim stanie prowadził. Chociaż rozgorzała publiczna dyskusja, ta tragedia nie wyczuliła mieszkańców.

– Nie mamy zgłoszeń o nietrzeźwych kierowcach czy osobach bez uprawnień za  kółkiem  – mówi Marta Szołtun z komendy w Kamieniu.

Jednak w innych miastach takich sygnałów jest więcej. Np. w Łodzi, mówi rzeczniczka tamtejszej policji Joanna Kącka, zgłoszeń jest kilka tygodniowo: – Mamy nawet regionalnych bohaterów. Jeden z mieszkańców Sieradza regularnie nas informuje o osobie, która pod wpływem alkoholu wsiada do samochodu.

Ale zgłoszeń o kierowcach bez uprawnień czy po narkotykach jest znacznie mniej. – Mieszkańcy informują policję, gdy widzą nietypowe zachowanie, np. kierowca jedzie od krawężnika do krawężnika czy dziwnie wykonuje manewr  skrętu – mówi Sylwester Marczak z komendy policji w Ostrołęce.

Reklama
Reklama

Przyznaje, że zgłoszeń przybywa. W ostatni czwartek pijany 19-latek jechał oplem bez prawa jazdy. I to nie wyjątek. – Z 600 pijanych kierowców zatrzymanych w 2013 r. ok. 100 miało odebrane prawo jazdy – mówi Marczak.

Oryginalny pomysł na przeciwdziałanie tragediom ma rajdowiec Krzysztof Hołowczyc: chce usunięcia drzew przy drogach. W niedzielę na Facebooku napisał: „Ilu ludzi musi jeszcze zginąć, żebyśmy wreszcie zrozumieli, że drzewa nie mogą rosnąć przy drodze! Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla śmierci na przydrożnych drzewach kilku tysięcy Polek i Polaków tylko w ostatniej dekadzie!".

Jednak policjanci uważają, że to nie drzewa są winne tragediom. – Problemem jest to, że nastolatek po alkoholu, bez uprawnień, wsiadł za kierownicę. Ktoś nie zabezpieczył kluczyków i do tego dopuścił – mówi Wojciech Piaseczny, biegły i emerytowany policjant drogówki. – Skoro jechał samochodem, to znaczy, że już wcześniej nim kierował. Widocznie ktoś mu na to pozwalał – mówi.

O pomyśle rajdowca mówi: – Dlaczego pan Hołowczyc nie wchodzi w zakręt z prędkością dwukrotnie wyższą od tej podanej mu przez pilota? Jak ktoś będzie jechał za szybko, to uderzy w drzewo, słup czy inny samochód – dodaje.

Sprawą wypadku pod Chełmnem zajmie się sąd rodzinny. – Takie są przepisy, bo domniemany sprawca ma dopiero 16 lat. Ustawodawca nie przewidział, by nieletni za nawet tak tragiczne wypadki, które są przestępstwami nieumyślnymi, odpowiadali jak dorośli – tłumaczy Jacek Winiarski,  zastępca prokuratora okręgowego w Toruniu.

Śledczy zbadają, jak nieletni weszli w posiadanie samochodu i skąd mieli alkohol. – Osobom do 18. roku życia nikt nie ma prawa go sprzedawać – tłumaczy prok. Winiarski.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama