W Kozienicach doszło wczoraj do usterki zaworu w układzie zasilania mazutem jednego z kotłów. Oleista ciecz wydostała się najpierw do kanałów śluzowych, a część dopłynęła do Wisły.
Dlatego na rzece straż pożarna rozłożyła specjalne zapory, by powstrzymać dalsze rozprzestrzenianie się mazutu.
– Substancję zebrano w jednym miejscu, w zakolu Wisły, by nie dostała się do głównego nurtu. I to nam się udało – tłumaczy Agnieszka Kotulek z mazowieckiej straży pożarnej. Dodaje, że rozłożono też środki sorpcyjne, które pozwolą zebrać rozlany mazut.
Na miejscu pracowało 20 zastępów straży pożarnej. Poza ratownikami z Kozienic przyjechali tam ratownicy z Płocka i Warszawy. Działania strażaków trwały do późnych godzin nocnych.
– Zebrana substancja zostanie przekazana elektrowni, która ma zająć się jej utylizacją – tłumaczy Agnieszka Kotulek. – Firma ma też sama zebrać rozlany mazut.