– Rodzinom są przedstawiane zdjęcia ich bliskich, a tym, którzy wyrażają zgodę, okazywane są także ciała. Jednak w każdym przypadku rozpoznanie jest jeszcze potwierdzane wynikiem badań DNA – wyjaśnia „Rzeczpospolitej” Mateusz Martyniuk, rzecznik prokuratora generalnego.
Wczoraj po północy czasu moskiewskiego pojawiła się wiadomość, że wśród ofiar katastrofy są dwie osoby niebędące na oficjalnej liście – podała Lenta.ru. Według strony rosyjskiej rozpoznano 62 osoby, w tym właśnie te dwie dodatkowe. Ich nazwisk na razie nie podano.
Pod wrakiem nadal uwięzione było co najmniej jedno ciało pasażera feralnego lotu do Smoleńska. Ekipom pracującym na miejscu katastrofy jeszcze nie udało się do niego dotrzeć. Przygotowywano wczoraj betonowe podjazdy dla ciężkiego sprzętu, by z jego pomocą unieść i przetransportować w inne miejsce część kadłuba rozbitego samolotu.
Jak wczoraj poinformowała na posiedzeniu komisji rządowej w Moskwie rosyjska minister zdrowia Tatiana Golikowa, czynności związane z identyfikacją ciał mogą potrwać do połowy przyszłego tygodnia. A rzecznik rządu Paweł Graś zaznaczył, że wszystko wskazuje na to, że do soboty nie uda się zidentyfikować wszystkich ofiar.
Te, których tożsamość już ustalono, zostaną przewiezione do Polski. Transport trumien z ciałami rozpocznie się w środę. „Rz” ustaliła, że ciała zostaną zabrane z Moskwy przez należący do NATO ciężki wojskowy samolot transportowy Boeing C-17 Globemaster III stacjonujący na lotnisku Papa na Węgrzech. Stamtąd poleci on do Moskwy, a potem z trumnami do Warszawy.