Gdyby druga tura wyborów prezydenckich odbyła się w tę niedzielę, Donald Tusk pokonałby zarówno prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jak i Włodzimierza Cimoszewicza – wynika z sondażu GfK Polonia dla „Rz”.
W starciu Tusk kontra Kaczyński premiera chce poprzeć 50 proc. badanych. Obecny prezydent może liczyć na 26-proc. poparcie.
– Widać wyraźnie, że Lechowi Kaczyńskiemu bardzo trudno wyrwać się poza elektorat PiS – komentuje dr Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Donald Tusk ma łatwiej. Mimo ostatnich afer wciąż jest przez większość postrzegany pozytywnie – dodaje.
Sondaż pokazuje, że w drugiej turze Tusk może liczyć na premię w postaci głosów sympatyków lewicy. W starciu z Kaczyńskim lidera PO chce poprzeć aż 71 proc. wyborców SLD. Na obecnego prezydenta zagłosowałoby jedynie 10 proc. wyborców Sojuszu.
– Widać wyraźnie, że dla wyborców lewicy wciąż głównym wrogiem jest PiS. Dwa lata jego rządów przeraziły ten elektorat – komentuje prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.
– Tusk jawi się jako kandydat mniej antykomunistyczny niż Kaczyński, a to dla wyborców SLD ma wciąż znaczenie – mówi Chwedoruk i dodaje, że w tej sytuacji nawet prospołeczny wizerunek Kaczyńskiego niewiele mu pomaga. Tusk w drugiej turze wygrywa również z Cimoszewiczem, choć nie tak wyraźnie (39 do 33 proc).
W przypadku takiego starcia bardzo ciekawie rozkładają się głosy wyborców PiS. Aż 44 proc. z nich deklaruje, że nie poprze żadnego z powyższych kandydatów albo jeszcze nie wie, co zrobi. Wśród pozostałych górą jest... Cimoszewicz, na którego chce głosować aż 39 proc. wyborców PiS. Na Tuska swój głos oddałoby jedynie 13 proc. z nich.
– Antagonizm na linii PO – PiS jest tak wielki, że wyborcy Kaczyńskich oddadzą swój głos na każdego, kto nie będzie Donaldem Tuskiem – komentuje prof. Kik. Jego zdaniem ta sytuacja sprawia, że Cimoszewicz w starciu z Tuskiem byłby faworytem. – Jestem przekonany, że nawet ci wyborcy PiS, którzy dziś deklarują, że nie pójdą w takiej drugiej turze głosować, to gdyby do niej doszło, w większości poparliby Cimoszewicza.
Były premier bez problemów pokonuje za to w drugiej turze Lecha Kaczyńskiego (50 do 25 proc.). W tym przypadku Cimoszewicz może liczyć z kolei na silne poparcie wśród wyborców Platformy. Zagłosowałoby na niego 71 proc. z nich. Kaczyński może liczyć jedynie na poparcie 5 proc. wyborców PO.– Ostry konflikt PO – PiS służy Cimoszewiczowi. Widać, że jest on do zaakceptowania przez obie strony tego sporu – mówi Chwedoruk.
[i]Sondaż ankietowy GfK Polonia dla „Rz” przeprowadzono 5 – 10 listopada na próbie 1000 osób.[/i]