Donald Tusk w czwartek przedstawił posłom informację na temat katastrofy smoleńskiej. Zapewniał, że prokuratura i urzędnicy zaangażowani w jej wyjaśnianie są zdeterminowani, by zrobić to obiektywnie i jak najszybciej. – To w interesie nas wszystkich. Wszyscy zdają sobie sprawę, jak szczególne jest to śledztwo – mówił szef rządu.
Podkreślił, że dotąd nie zdarzyło się nic, co mogłoby kwestionować dobrą wolę strony rosyjskiej. – Nie zdejmuje to z nas obowiązku egzekwowania naszych uprawnień – zastrzegł.
Jego zdaniem służby odpowiedzialne za pomoc rodzinom ofiar, identyfikację ciał, sprowadzenie ich do Polski i organizację pogrzebów zdały egzamin.
– Dlaczego po katastrofie polskie władze nie wystąpiły do Rosji o przejęcie śledztwa? – pytał Adam Lipiński z PiS.
Szef rządu wyjaśnił, że Polska wysłała do Rosji przedstawiciela, który do raportu przygotowanego przez Rosjan będzie mógł wnosić swoje uwagi. Przypomniał, że raport o przyczynach katastrofy szykuje też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.