Reklama

Seremet wie, kto popełnił błędy?

Rząd zmienia politykę informacyjną. Śledczy będą się spotykać z posłami z Komisji Sprawiedliwości

Publikacja: 30.07.2010 02:58

Seremet wie, kto popełnił błędy?

Foto: ROL

– W śledztwie dotyczącym katastrofy w Smoleńsku możliwe jest postawienie określonym osobom zarzutów dotyczących organizacji prezydenckiej wizyty – stwierdził wczoraj prokurator generalny Andrzej Seremet.

Jakie zarzuty wchodzą w grę, za jakie zaniedbania i kto miałby je usłyszeć – nie ujawnił.

Bliższe informacje w tej sprawie mają przedstawić już w środę posłom z Sejmowej Komisji Sprawiedliwości prokuratorzy prowadzący śledztwo.

– Przygotowujemy zbiorczą informację także w zakresie tego wątku – mówił Seremet wczoraj w Radiu TOK FM. – Postępujemy ostrożnie, bo być może materiał dowodowy wskaże potrzebę postawienia zarzutów określonym osobom.

Skąd pomysł spotkania prokuratorów z posłami?

Reklama
Reklama

Krytykowany przez opozycję rząd zmienia politykę informacyjną w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu. Chociaż śledztwo żywo interesuje opinię publiczną, rząd i prokuratorzy dotąd mówili niewiele. Teraz ma być inaczej.

– Segmentowo będziemy opisywać i ujawniać informacje z postępowania prokuratorskiego w sprawie katastrofy smoleńskiej przed Sejmową Komisją Sprawiedliwości – zapowiedział marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna. – Wszystkim nam zależy, by śledztwo było prowadzone transparentnie.

Wczoraj Schetyna spotkał się w tej sprawie z Andrzejem Seremetem i szefem Sejmowej Komisji Sprawiedliwości Ryszardem Kaliszem (SLD).

Dziennikarzom pytającym, czyja to inicjatywa, marszałek odparł: – Pomagam i nakłaniam do otworzenia tych przepastnych szaf z informacjami.

Co ustalono na spotkaniu? Odbędą się trzy spotkania posłów z prokuratorami prowadzącymi śledztwo. Pierwsze – otwarte dla mediów – już w najbliższą środę. Śledczy przedstawią na nim swoje ustalenia na temat przygotowań do wizyty prezydenta w Katyniu 10 kwietnia.

– Chcemy, by ta informacja była precedensowo głęboka – zaznaczył poseł Kalisz.

Reklama
Reklama

Jak wyjaśnił, kolejne posiedzenie, po wakacjach parlamentarnych, będzie poświęcone wydarzeniom, jakie miały miejsce „od wylotu do wypadku”. A na trzecim – na przełomie października i listopada – prokuratorzy przedstawią „kwestie na styku samolot – strona rosyjska”.

Wątek przygotowań do wylotu jest jednym z bardziej zaawansowanych. Do jego badania nie są niezbędne materiały z Rosji. – W tym wątku przesłuchaliśmy dotąd około 100 świadków i zgromadziliśmy ponad 1000 stron dokumentów: z wojska i innych instytucji – mówi „Rz” płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej w Warszawie. – Czekamy jeszcze na dokumenty z MSZ i BBN.

Jego zdaniem zgromadzony do tej pory materiał nie daje podstaw, by komukolwiek stawiać zarzuty za organizację wizyty w Rosji.

Wczorajsza zapowiedź Seremeta dotycząca możliwości postawienia takich zarzutów nie zaskoczyła mec. Rafała Rogalskiego, pełnomocnika kilku rodzin ofiar.

– Jest wiele okoliczności wskazujących na zaniedbania w organizacji lotu. Chodzi m.in. o przygotowanie pilotów Tu-154, brak informacji o warunkach meteorologicznych i mgle nad lotniskiem Siewiernyj, wyposażenie pilotów w nieaktualne karty podejścia. Są także zaniedbania ze strony MSZ i BOR – uważa Rogalski.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=g.zawadka@rp.pl]g.zawadka@rp.pl[/mail][/i]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama