Badania DNA z tych wszystkich fragmentów potwierdziło, że zginęli wszyscy pasażerowie i załoga samolotu.
Rosyjscy specjaliści musieli przebadać odnalezione w miejscu katastrofy polskiego samolotu fragmenty ciał tragicznie zmarłych. W ekspertyzie czytamy, że były to "373 fragmenty zgodne z 320 protokołami sekcji zwłok".
Eksperci pobrali DNA z tych fragmentów. Potem porównali je z kodem genetycznym otrzymanym z krwi od najbliższych krewnych tragicznie zmarłych lub z próbkami śliny (np. ze szczoteczek do zębów) ofiar katastrofy lub z innych ich rzeczy osobistych. Od Polaków Rosjanie otrzymali 262 próbki.
Biegli nie mogli porównać fragmentów ciała jednej ofiary. Nie dostali bowiem od polskiej strony próbek DNA Ryszarda Kaczorowskiego – ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie. Uznali zatem, że elementy jedynego, niezidentyfikowanego ciała muszą zatem należeć do tragicznie zmarłego prezydenta.
Według rosyjskich ekspertów przyczyną śmierci wszystkich ofiar były urazy wielonarządowe.