"Określenie spin doktor jest dla mnie uwłaczające" – to pana słowa?

Jacek Kurski, europoseł PiS:

Nie powiedziałem chyba uwłaczające, lecz degradujące dla osoby o wyższych horyzontach. Spin doktor zawiera słowo spin, czyli coś podkręcić, zmanipulować. Nie ukrywam, mam pewien talent medialny. Byłem przez wiele lat dziennikarzem telewizyjnym, radiowym i prasowym.

Natomiast nie jest to w ogóle moją pasją, to talent uboczny, który się czasem przydaje. Zupełnie mnie spin nie kręci.

Jest pan więc trendsetterem?

Czy pan mnie nie obraża? (śmiech). Siłą mojej formacji jest i powinna być prawda. Nasz problem polegał na tym, że wskutek bariery komunikacyjnej często nie możemy dotrzeć do społeczeństwa z prawdą. Nawet trafne uderzenie w nastroje społeczne, odczytanie tego, co ludzi rzeczywiście dotyka i nurtuje, jest natychmiast stygmatyzowane przez mainstreamowe media.

Przykład zakupów Jarosława Kaczyńskiego. Strzał w dziesiątkę, ale natychmiast jest przebijany tym, że Jarosław Kaczyński coś powiedział o Biedronce czy że płacił 200-złotowym banknotem.

A jaka jest prawda o Jarosławie Kaczyńskim? Czy włożył kolejną maskę? Najpierw był łagodnym politykiem w żałobie podczas kampanii wyborczej, potem brutalnym krytykiem Platformy Obywatelskiej, teraz zajmuje się sprawami merytorycznymi takimi jak wysokie ceny.

Mam w tej sprawie sumienie czyste. Intuicje i rady, jakie dawałem (w kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego – red.), były konsekwentne i spójne z tym, co mówiłem przed chwilą. Tylko prawda.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Prawda, czyli co?

Nastroje społeczne, troski społeczne, wyzwania, które stoją przed Polską, generalnie prawda o naszym państwie.

A ta prawda jest taka, że Platforma likwiduje państwo, uroczyście w białych rękawiczkach likwiduje państwo na każdym kroku. Od symbolicznej sceny, kiedy polscy kierowcy stoją w tirach w Rosji, bo państwo nie załatwiło umowy. I to w sytuacji, gdy 80 proc. transportu rosyjskiego idzie tranzytem przez Polskę, a tylko 9 proc. polskiego idzie przez Rosję. Czyli wszystkie atuty mamy w rękach.

Aż po takie grube rzeczy, jak wycofywanie się państwa z odpowiedzialności za emerytury, wyprzedaż najlepszych skrawków majątku, jak Lotosu.

Państwo wycofuje się z odpowiedzialności za służbę zdrowia, likwiduje pocztę, kolej. Państwo po prostu dzisiaj zanika.

Czy Jacek Kurski będzie startował do Sejmu w tym roku?

Nie ma takiego oczekiwania ze strony prezesa.

A ze strony Jacka Kurskiego?

Byłoby to dziwaczne. Polskiej prawicy jest potrzebna generacja polityków o pewnej może nie specjalizacji europejskiej, ale jednak z pewnym otrzaskaniem w Europie w sytuacji, kiedy 70 proc. decyzji dotyczących Polski zapada czy jest kontrasygnowanych przez Brukselę.

Jednocześnie, byłoby dziwaczne wpychać się na listy teraz, kiedy jest tylu znamienitych ludzi z kancelarii Lecha Kaczyńskiego, rządu Jarosława Kaczyńskiego.

Jarosław Kaczyński zapowiadał, że ustąpi z fotela szefa partii w wieku 100 lat. Nie martwi pana, że o przywództwo w PiS będzie mógł pan powalczyć dopiero jako 80-latek?

Jestem młodszy od Jarosława Kaczyńskiego o 17 lat. Gdy zrezygnuje, będę miał 83 lata.

Spokojnie się przygotowuję do tego wyzwania. Nawet zaczynam myśleć o diecie, która sprawiłaby, że będę w pełnej formie intelektualnej po osiemdziesiątce.

Nie chciałby pan wcześniej powalczyć o przywództwo na prawicy?

Nie ma takiego przyzwolenia. Ja jestem lojalny i zdyscyplinowany.

Adam Bielan wróci do PiS?

Byłem o to ostatnio pytany. Nie jestem przesadnym zwolennikiem tej części Ewangelii, która mówi, że większa radość z jednego nawróconego niż 99 sprawiedliwych. W polityce niszczy to moralność.

Pan kiedyś też był nawrócony.

Ale ja się nazywam Jacek Kurski. Ja jestem zupełnie inne zjawisko. Większa jest radość z 99 sprawiedliwych, którzy twardo są przy PiS, niż z jednego, który się pomylił.

Obejrzyj materiał wideo