- Sprawa ma fundamentalne znaczenie. I nie chodzi o samo weto prezydenta, ale o to, czy jest się czego bać w związku z tym, co stało się z polską polityką po prawej stronie. Bo to weto prezydenta to nie finalny, ale kluczowy etap tego wielkiego zwrotu, jakiego dokonał prezes (PiS Jarosław) Kaczyński i który poprowadził jak za rączkę prezydenta (Karola) Nawrockiego w stronę zakwestionowania wielkiego projektu (SAFE) – mówił premier Donald Tusk.
- W tej konkretnej sprawie wydaje się, że to Jarosław Kaczyński nadał ton. Pamiętam nasze (...) spotkania z prezydentem i tam nie było jakichś szczególnych wątpliwości, żeby brać europejskie pieniądze na obronę. Natomiast ta kampania antyeuropejska, przeciwko tej autonomii, suwerenności Polski, jeśli chodzi o własne zbrojenia, którą rozpoczął Kaczyński, postawiła prezydenta w sytuacji bez wyjścia – mówił Tusk.
Czytaj więcej
W czwartek 12 marca o 20 prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że podjął decyzję o zawetowaniu ustawy o unijnym programie SAFE. - Polska musi się zbroi...
- Nie ma się co bać bezpośrednich konsekwencji tego weta, bo ja sobie z tym poradzę. Ta dzisiejsza uchwała rządu jest tylko formalnym zagwarantowaniem, że my i tak znajdziemy sposoby, żeby te pieniądze do Polski trafiły, do polskich firm, do polskiej armii, do polskiej policji i straży granicznej. I trafią. Natomiast to, co dzieje się w tej chwili z prezydentem Nawrockim, z prezesem Kaczyńskim i całą resztą, z Konfederacjami po prawej stronie to jest jawny już kurs antyeuropejski, histeria antyniemiecka, coraz większa niechęć do Ukrainy, która walczy z Rosją. Nazwijmy rzecz po imieniu. Ci, którzy mówią, że to jest wstęp do polexitu, wyjścia Polski z Unii Europejskiej, to mają niestety coraz więcej racji – powiedział premier.
Donald Tusk: Polska musi się zbroić. Nigdy nie atakowałem PiS-u za to, że zaciągnął kredyt w Korei Południowej
Donald Tusk odniósł się w TVP Info do unijnego programu pożyczek na obronność SAFE. Premier powiedział, że „ta pożyczka, ten kredyt na Polskę Zbrojną – europejski SAFE, to są wielkie pieniądze na wielokrotnie lepszych zasadach niż pisowskie pożyczki z Korei Południowej czy USA”.