Czarnek został kandydatem PiS na premiera w czasie konwencji w Hali Sokoła, która odbyła się 7 marca. Wyboru dokonał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wśród innych potencjalnych kandydatów PiS na premiera wymieniano też Tobiasza Bocheńskiego, należącego – tak jak Przemysław Czarnek – do frakcji tzw. maślarzy, ale również samorządowców: prezydenta Stalowej Woli Lucjusza Nadbereżnego czy prezydenta Chełma Jakuba Banaszka.
Przemysław Czarnek po wyborze: Chcemy Polski prawdziwej, energetykę oprzemy na węglu, OZE-sroze
Wybór Czarnka uznano za sukces frakcji tzw. maślarzy – czyli tych polityków PiS, którzy uważają, że partia powinna radykalniej skręcić w prawo i szukać utraconych wyborców wśród tych, którzy odpłynęli do Konfederacji, a przede wszystkim do Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
– My chcemy Polski normalnej i prawdziwej. Polska prawdziwa to ta, która pracuje, buduje, wychowuje dzieci, chroni nasze bezpieczeństwo, ratuje życie. To jest Polska prawdziwa. Chcemy ją przywrócić Polakom, żeby Polak był podmiotem w swoim państwie – mówił Czarnek po ogłoszeniu, że to on będzie kandydatem na premiera. W czasie przemówienia zapowiedział m.in. wypowiedzenie przez Polskę systemu ETS (system handlu emisjami CO2 w UE), oparcie energetyki na węglu, ostro odnosił się też do odnawialnych źródeł energii (określając je, w pewnym momencie, mianem „OZE-sroze”).
Czarnek w przemówieniu krytycznie odniósł się do planów dotyczących przyjęcia ustawy o statusie osoby najbliższej (ma pomóc w pewnym sformalizowaniu związków osób tej samej płci).
Kandydat PiS na premiera był w przeszłości ministrem w rządzie Mateusza Morawieckiego – w latach 2020-2023 pełnił funkcję ministra edukacji i nauki. Wcześniej pełnił funkcję wojewody lubelskiego (2015-2019).