Reklama

Stowarzyszenie prokuratorów pyta Seremeta o Smoleńsk

Do Polski przywieziono tablicę z miejsca katastrofy. W piątek wiceszef MSZ wysłał Rosjanom notę dyplomatyczną dotyczącą śledztwa

Publikacja: 23.04.2011 01:29

Prokurator generalny Andrzej Seremet

Prokurator generalny Andrzej Seremet

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

W piątek wiceszef MSZ wysłał Rosjanom notę dyplomatyczną dotyczącą śledztwa

– Jest w niej wiele wniosków o pomoc prawną w związku ze śledztwem dotyczącym katastrofy smoleńskiej – mówi „Rz"  o nocie Marcin Bosacki, rzecznik MSZ.

Jej przekazanie zapowiedział w czwartek minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Prokurator generalny Andrzej Seremet wcześniej mówił, że najważniejsze oczekiwania to udostępnienie oryginałów czarnych skrzynek rozbitego samolotu oraz przekazanie do kraju wraku tupolewa.

Tymczasem wyjaśnień dotyczących sposobu prowadzonego śledztwa i jego ustaleń zażądali śledczy z niezależnego stowarzyszenia prokuratorów Ad Vocem. W piśmie do Andrzeja Seremeta pytają m.in. o to, czy, kiedy i w jaki sposób przeprowadzone zostały przez polskich biegłych wszechstronne badania wraku Tu-154M. Chcą też wiedzieć, czy polscy eksperci sprawdzili, czy była możliwość manipulowania zapisami rejestratorów lotu. Ich zdaniem działania śledczych związane z wyjaśnianiem katastrofy mogą zaszkodzić postrzeganiu prokuratury.

Według RMF FM rosyjscy prokuratorzy, którzy wykonują obecnie czynności w Polsce, nie przesłuchają szefa MON Bogdana Klicha ani szefa Kancelarii Premiera Tomasza Arabskiego. Choć wcześniej padały takie sugestie, jak informuje radiostacja, we wniosku o pomoc prawną, na liście do przesłuchań nie wymieniono ministra obrony narodowej ani szefa Kancelarii Premiera. Do tych przesłuchań dojdzie więc dopiero wtedy, gdy Rosjanie dopiszą te dwie funkcje w kolejnym wniosku o pomoc prawną.

Reklama
Reklama

W Polsce od kilku dni jest już tablica upamiętniająca ofiary katastrofy, którą Rosjanie w przeddzień rocznicy wypadku zdemontowali. – Zaproponowaliśmy przedstawicielowi stowarzyszenia Katyń 2010, czyli właścicielowi tablicy, żeby ją odebrał – mówi rzecznik MSZ.

Zuzanna Kurtyka, szefowa stowarzyszenia, które zawiesiło tablicę, twierdzi, że o całej sprawie dowiaduje się z mediów i nikt jej nie proponował odbioru tablicy. Mówi też „Rz", że chciałaby podczas odbierania tablicy porozmawiać na ten temat z ministrem spraw zagranicznych.

Bosacki tłumaczy „Rz", że MSZ poinformowało o możliwości przekazania tablicy Andrzeja Melaka ze stowarzyszenia. Poproszono go o telefon do Kurtyki, ale go nie otrzymano, więc wysłano jej e-maila.

– Powiadomiono mnie, że można ją odebrać – potwierdza Melak. Tablica ma zostać przekazana 7 maja. Czy wtedy dojdzie do spotkania z Sikorskim?– Pani Kurtyka nie powinna nas o to prosić za pośrednictwem mediów – odpowiada Bosacki.

 

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama