Reklama

Wsparcie dla poszkodowanych w katastrofie Cessny

Mieszkańcy podkrakowskiego osiedla Wyciąże, na których dom runęła w ubiegłą niedzielę awionetka, narzekają na małe wsparcie miasta. Urzędnicy znaleźli już jednak dla nich dom i przekazują najpilniejsze wsparcie

Publikacja: 26.08.2011 17:32

13-osobowa rodzina, której dom na obrzeżach Nowej Huty doszczętnie spłonął po wypadku samolotu, nie ma jeszcze dokąd przeprowadzić się na dłużej. Nocuje u krewnych i znajomych. Miasto Kraków zapewnia jednak, że na początku przyszłego tygodnia powinna zostać sfinalizowana umowa na wynajem domu dla poszkodowanych. Za rok użytkowania tego domu zapłaci gmina Kraków.

Służby miasta, w tym ośrodek pomocy społecznej, pomagają pogorzelcom, jak mogą – wskazuje rzeczniczka prezydenta Krakowa Monika Chylaszek.

Pracownicy MOPS dowożą rodzinie pieczywo, inną żywność, wodę mineralną i dwudaniowe gorące posiłki. Poszkodowani, którzy uciekali przez okna z płonącego domu i stracili praktycznie wszystko, dostali także odzież ręczniki, kołdry, poduszki, pościel. Dla wnuczki pana Ryszarda Nowaka, który jest głową rodziny, kupiono łóżeczko, wózek i inne przedmioty potrzebne małemu dziecku – wyliczają urzędnicy.

Te dzieci, które za chwilę pójdą do szkoły, dostaną odpowiednią wyprawkę. Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej odebrali już także dla tej rodziny z IKEI wyposażenie kuchni.

Poszkodowanym obiecano też pomoc prawną w związku z chęcią ubiegania się przez nich o odszkodowanie po wypadku lotniczym. Szkoła aspirantów pożarnictwa rozbierze ich zniszczony dom, a także pomoże przy przeprowadzce.

Reklama
Reklama

Poszkodowani otrzymali też sporo darów od osób prywatnych i firm i uruchomiono dla nich specjalne konto. Jest na nim już ponad cztery tysiące złotych. Płyną z wielu rejonów Polski. Podczas kolejnego koncertu z cyklu „Nowa Huta: dlaczego nie?" zbierane będą datki dla obu poszkodowanych rodzin (druga liczy osiem osób) na odbudowę domu.

Poszkodowani nie chcieli przenieść się na pewien czas do hotelu, co zaoferowało im miasto zaraz po tragedii. Jak twierdzą, m.in. z powodu konieczności doglądania kur, kaczek i psów, jakie mają.

Nowohucka prokuratura, która prowadzi śledztwo w sprawie niedzielnej katastrofy, w której zginęły cztery osoby, sprawdza natomiast m.in. kompetencje pilota. Policja zdobyła natomiast film, nagrany przez paralotniarzy, na którym widać pierwsze minuty lotu Cessny. Ta wystartowała z lotniska w Pobiedniku i zamierzała przelecieć nad Krakowem.

 

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama