Reklama

Kto czuje wdzięczność wobec Armii Czerwonej?

Rozmowa z Danutą Jeżowską-Kaczanowską, byłą działaczką szczecińskiej „Solidarności”

Publikacja: 03.04.2014 02:00

Kto czuje wdzięczność wobec Armii Czerwonej?

Foto: archiwum prywatne

Rz: W Szczecinie 24 organizacje społeczne domagają się likwidacji pomników wdzięczności Armii Czerwonej. Co to za inicjatywa?

Danuta Jeżowska-Kaczanowska:

To inicjatywa obywatelska zrzeszająca różne organizacje, głównie młodych ludzi.

Ale prezydent Szczecina nie chce likwidować pomników. Uważa, że wystarczą IPN-owskie tablice informujące o ich symbolice. Może to wystarczy?

Ostrożność władz spowodowana jest obawami przed wielkim sąsiadem. Jest to obraźliwe dla wszystkich obywateli, a w szczególności dla tych, których uważa się za twórców polskiej niepodległości. Problem w całej Polsce jest ten sam i z tego samego wynika – dotąd nie do końca znamy własną historię.

Reklama
Reklama

Czy gdzieś w Polsce udało się takie pomniki zdemontować?

W Nowym Sączu środowiskom kombatanckim udało się doprowadzić do tego, by taki pomnik został przeniesiony na cmentarz. Podobne pomniki zostały usunięte w Gdańsku i w Katowicach. Również w Szczecinie w latach 90. z pomnika wdzięczności dla Armii Czerwonej została zdjęta gwiazda.

Co należy zrobić, by ułatwiać usuwanie takich pomników?

Trzeba zanalizować umowę między Polską a Rosją z 1994 r. dotyczącą miejsc pamięci i pochówku. Są bardzo poważne wątpliwości, czy nie jest ona interpretowana na wyrost. Nie wyobrażam sobie, żeby w sytuacji politycznej, jaka się w tej chwili rysuje, można było zachować te pomniki. Przykry jest zresztą sam fakt, że dotrwały do dzisiaj.

Wiele osób wzywa jednak do kompromisu w tej sprawie...

...choć często odbywa się to kosztem logiki. Większość z tych pomników ma w nazwie „wdzięczność". Nie wiem, kto w 2014 r. czuje wdzięczność wobec żołnierzy Armii Czerwonej.

Reklama
Reklama

Czyja to wina?

To wina bardzo niewielkiej liczby publikacji na temat faktycznej roli Armii Czerwonej – jaki był motyw wyzwolenia, na ile był to sprzymierzeniec sprawy polskiej, a na ile obrona własnych interesów geopolitycznych. Przeciętny obywatel nie jest tego wszystkiego świadomy, a za tym idzie zobojętnienie. Bo skoro pomnik stoi, to komu on przeszkadza?

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama