Reklama

Z gadżetami bardziej chce nam się biegać

Rozmowa z Bartłomiejem Kossakowskim, redaktorem serwisu Gadżetomania

Publikacja: 11.06.2014 20:55

Z gadżetami bardziej chce nam się biegać

Foto: archiwum prywatne

Rz: Moda na sport trwa w najlepsze, co widać po zyskach rynku sprzętu sportowego. Kupujemy nie tylko buty czy rowery, ale także rozmaite gadżety. Czy można mówić już o sportowej gadżetomanii?

Bartłomiej Kossakowski: Na pewno tak. Właściwie każdy producent sprzętu elektronicznego ma albo już za chwilę będzie miał w swojej ofercie jakieś gadżety, które wspierają aktywności sportowe. To jest dla nich nowy rynek, bo dotąd sprzedawali telewizory, smartfony, tablety, a teraz wprowadzają do sprzedaży smartwatche czy smartopaski.

Jak działają te gadżety?

Przygotowują statystyki na temat wykonywanych przez nas ćwiczeń, co ma nas motywować do regularnego wysiłku. To wszystko oparte jest na zasadach gamifikacji, czyli wykorzystaniu mechanizmów znanych z gier komputerowych w celu zwiększenia naszego zaangażowania w prawdziwym życiu. Jeśli za ileś przebiegniętych kilometrów i ileś spalonych kalorii dostajemy punkty, za punkty – odznaki, a potem możemy porównać nasze osiągnięcia ze znajomymi na portalach społecznościowych, to bardziej chce nam się biegać czy jeździć na rowerze, niż gdy robimy to wyłącznie dla siebie.

Czym się różni smartwatch od smartopaski?

Reklama
Reklama

Smartwatch opiera się na nawigacji GPS, dzięki której śledzi naszą pracę. Smartopaski nie mają takiego modułu, u nich najważniejsza jest funkcja krokomierza. Jednak gdy połączymy smartopaskę z odpowiednią aplikacją na smartfonie, który już ma GPS, wtedy staje się ona nieocenionym gadżetem. Wszystko zależy więc od aplikacji, z jakiej korzystamy, bo to ona śledzi nasze postępy i kontroluje, czy wykonaliśmy rozpisany przez nią plan treningowy. Smartopaska tylko zapisuje dane.

Jaka jest najpopularniejsza aplikacja sportowa?

Zdecydowanie Endomondo, która wspiera właściwie wszystkie sporty. Wyświetla nam trasy, przelicza zrzucone kalorie, pozwala rzucać znajomym wyzwania. Jednak jeśli chodzi ?o połączenie smartopaski ze smartfonem, to każdy producent przygotował własną aplikację sportową, obsługującą swoje gadżety.

Czy nowa technologia też trafiła już do tradycyjnego sprzętu sportowego?

We wszystkich dziedzinach sportu próbuje się wcisnąć „smartrozwiązania", niestety, z różnym sukcesem. Dużą popularnością cieszą się dziś rowery i producenci elektroniki starają się jakoś to wykorzystać. Pojawiły się na przykład elektronicznie obsługiwane przerzutki czy oświetlenie sterowane smartfonem. To wszystko fajny bajer, pytanie tylko, czy na pewno potrzebny...

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama