Reklama

Oddziały Państwa Islamskiego powstają w Pakistanie

Prowadzona na szeroką skalę operacja armii przeciwko pakistańskim Talibom (TTP) w Północnym Waziristanie, ujawniła istnienie samodzielnych oddziałów z udziałem zagranicznych najemników identyfikujących się z Państwem Islamskim (IS).

Aktualizacja: 01.02.2015 10:06 Publikacja: 01.02.2015 09:32

Oddziały Państwa Islamskiego powstają w Pakistanie

Foto: AFP

Ofensywa na północnym zachodzie kraju rozpoczęła się w czerwcu ubiegłego roku po zamachu na lotnisko w Karaczi. Zginęło wówczas 38 osób, w tym dziesięciu członków samobójczego komanda talibów. Odpowiedzialność za atak wzięli Talibowie i co ciekawe także bojownicy Islamskiego Ruchu Uzbekistanu. Ci ostatni współpracowali także z Islamskim Ruchem Wschodniego Turkiestanu, którego celem jest utworzenie kalifatu w Azji Środkowej.

Odpowiedzialnym za rekrutację na rzecz IS na terenie Pakistanu ma być m.in Mufti Hassan Swati, który wcześniej dowodził oddziałem pakistańskich Talibów w Peszawarze. Był wśród grupy bojowników, którzy sprzeciwiali się rozmowom pokojowym z rządem. Jego ludzie wzięli odpowiedzialność za falę ataków samobójczych w drugiej połowie 2013 roku.

Jego współpracownikiem jest Hafiz Khan operujący ze swoim oddziałem w Beludżystanie, rozpaczliwie biednej prowincji Pakistanu. Khan kiedyś rywalizował w ramach TTP z Fazlullahem, dowódcą generalny organizacji od 2013 roku.

Swati i Khan są wśród sześciu wysokich rangą członków TTP, którzy "zdezerterowali" na rzecz IS. Według władz Pakistanu Swati dysponuje obecnie 10 tys. bojowników w tzw. grupie transgranicznej oraz szeregiem obozów szkoleniowych. Pakistańscy urzędnicy pytani ostatnio przez reporterów NBC o więcej szczegółów, jedynie potwierdzili, że obecna ofensywa armii ma także na celu wyeliminowanie tej grupy.

Warto zauważyć, że od kiedy pakistańska armia rozpoczęła ofensywę przeciwko Talibom, granicę pakistańsko-afgańską przekroczyło ponad 210 tysięcy Pakistańczyków. Wśród zapewne wielu samych Talibów i zagranicznych najemników.

Reklama
Reklama

Ekstremiści powiązani z IS, a działający u boku Talibów w Afganistanie przyznali się za akty terroru w prowincji Ghazni, w październiku ubiegłego roku. Zginęło wówczas blisko 100 osób i co najmniej 60 domów zostało spalonych.

Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Wydarzenia
Totalizator Sportowy ma już 70 lat i nie zwalnia tempa
Polityka
Andrij Parubij: Nie wierzę w umowy z Władimirem Putinem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama