Ćwiczenia będą odbywały się w całym kraju.

Wojsko nie wzywa na ćwiczenia, wysyłając SMS-y. A takie otrzymali niektórzy użytkownicy telefonów. Wynikało z nich, że powinni się natychmiast zgłosić się do WKU. Resort obrony wydał w tej sprawie alert dezinformacyjny. „Kolejny raz w sieci pojawiają się fałszywe SMS-y dotyczące natychmiastowego stawiennictwa w siedzibach Wojskowych Komend Uzupełnień. To fałszywe informacje. Wojskowe Komendy Uzupełnień nie wysyłają takich wiadomości SMS” – napisał w komunikacie. – Powiadomienia na szkolenia dla rezerwistów wysyłane są przez WKU listownie, za potwierdzeniem odbioru – przypomina w rozmowie z „Rzeczpospolitą” płk Joanna Klejszmit, rzecznik prasowa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Szkolenia wprawdzie ruszają w kwietniu, ale wcześniej niektórzy rezerwiści otrzymali wezwania do WKU w związku z nadaniem im przydziałów mobilizacyjnych. – Działania te są rutynowe i wynikają z bieżących potrzeb, mających na celu mobilizacyjne uzupełnienie jednostek wojskowych stanem osobowym, w ramach gromadzenia rezerw, do realizacji zadań Sił Zbrojnych RP w razie ogłoszenia mobilizacji i na czas wojny – tłumaczy płk Klejszmit.

Czytaj więcej

Wojna na Ukrainie. Mobilizacja poborowych wszystkich kategorii rozpoczęta

Nasi rozmówcy podkreślają, że wezwania te nie są związane z wojną w Ukrainie. Plan powołań na ćwiczenia został ustalony w poprzednim roku przez szefa resortu obrony.

Ambitne plany armii

Z informacji, które otrzymaliśmy ze Sztabu Generalnego WP wynika, że w tym roku zaplanowano powołanie na ćwiczenia do 200 tys. „żołnierzy rezerwy oraz osób przeniesionych do rezerwy, niebędących żołnierzami rezerwy” (to osoby, które wcześniej nie odbyły służby wojskowej). Ta grupa obejmuje też 48 tys. osób, które chcą zaliczyć służbę przygotowawczą, a także 35 tys. ochotników do Wojsk Obrony Terytorialnej.

WKU wydaje kartę powołania na ćwiczenia wojskowe co najmniej z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Intensywność szkolenia rezerwy jest uzależniona od potrzeb jednostek wojskowych, ich specyfiki oraz specjalności. Sztab Generalny WP podaje przykład, że inaczej wygląda szkolenie i czas powołania dla żołnierzy w specjalnościach technik, mechanik, kierowca, kucharz, których potrzebuje wojsko, „a ich umiejętności doskonalone są na co dzień w trakcie ich cywilnej pracy zawodowej”. – Częściej powoływani są na ćwiczenia żołnierze rezerwy o typowo bojowych specjalnościach wojskowych, np. obsługa karabinów maszynowych, granatników, operatorzy sprzętu bojowego i łączności – opisuje Joanna Klejszmit. Dodaje, że zgodnie z przyjętymi planami średni okres ćwiczeń wojskowych rezerwistów może trwać do 12 dni.

Powołania na szkolenie mogą się spodziewać żołnierze z grupy pancerno-zmechanizowanej, logistycznej i saperskiej. Z kolei szkolenia dla kadry organizowane są głównie dla korpusu żandarmerii wojskowej, medycznego oraz obsługi prawnej.

Za każdy dzień udziału w ćwiczeniu rezerwista otrzymuje świadczenie rekompensujące utracone wynagrodzenie, np. kapitan – 184,95 zł, porucznik – 174,70 zł, sierżant – 141,80 zł, kapral – 133, 60 zł, a szeregowy – 117,13 zł.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Wiek powoływanych na ćwiczenia rezerwy żołnierzy reguluje ustawa o powszechnym obowiązku obrony. Na ćwiczenia powoływani są szeregowi do 50 lat, a podoficerowie lub oficerowie – do 60 lat.

Nauka strzelania

Równolegle grupy proobronne organizują szkolenia dla cywilów, którzy chcą nauczyć się walczyć. Po wybuchu wojny w Ukrainie zainteresowanie jest olbrzymie. Odbywają się one pod skrzydłami wojska. Biuro do Spraw Programu „Zostań Żołnierzem Rzeczpospolitej” MON podało, że w miniony weekend Combat Alert zorganizował w Warszawie bezpłatne szkolenie dla ponad 800 osób.

3 lutego powstała rada organizacji proobronnych, która skupia osiem stowarzyszeń, które organizują szkolenia dla cywilów m.in. z obsługi broni. Przedstawiciele grup paramilitarnych podpisali deklarację z Biurem do Spraw Programu „Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej” MON.