W ostatnim czasie mnożą się gospodarstwa domowe. Wszystko po to, by uzyskać większe kwoty dodatku węglowego. W końcu Polak potrafi. Przybywa więc skonfliktowanych domowników czy usamodzielnionych dorosłych dzieci, a także skłóconych małżonków.

Biorą w swoje ręce

– Pomysł jest ciekawy i  w sumie, przynajmniej teoretycznie, nie do wychwycenia. Ale musi być prawdą, skoro Główny Urząd Nadzoru Budowlanego wydał oświadczenie, że wszystkie zmiany, które nie są wynikiem omyłki, będą oceniane pod kątem składania fałszywych oświadczeń – mówi Joanna Maj, prawniczka z Urzędu Miejskiego w Sosnowcu.

Czytaj więcej

Dodatek węglowy: tak resort środowiska chce ukrócić próby wyłudzeń

Chodzi o zmiany, jakie były podawane w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Teraz nagle każdy członek rodziny ma swój własny piec.

Niektóre gminy, nie mogąc doczekać się systemowego rozwiązania, a zdając sobie sprawę z tej fikcji, uznały, że „ograją oszustów”. Sposobem miałaby być zmiana zasad obciążania opłatami za wywóz odpadów, czyli obarczenia nowo powstałych gospodarstw opłatami za śmieci. Oczywiście w tych gminach, które naliczają je od gospodarstwa.

– Rzeczywiście, zgodnie z art. 6j ust. 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach rozliczanie wywozu odpadów komunalnych może być dokonywane wedle gospodarstwa domowego. W ten sposób ci, którzy wyłudzą dodatkowy dodatek na węgiel, w ostatecznym rozrachunku na tym stracą, bo wyższy będzie koszt wywozu odpadów komunalnych, wygenerowany fikcyjnie zmultiplikowanymi gospodarstwami domowymi – uważa Andrzej Szmigiel, partner w kancelarii DECISIVE Szmigiel Papros Gregorczyk.

Zabawa w ciuciubabkę

– Co do rozwiązania ze śmieciami, to każdy skuteczny pomysł jest dobry – żartuje Joanna Maj. – Dopóki dodatek węglowy będzie przysługiwał na gospodarstwo domowe, a nie na źródło ciepła, będzie pole do nadużyć – dodaje.

Sekretarz gminy Kalety Dariusz Szewczyk mówi zaś, że pomysł ze śmieciami wymagałby zmiany systemu pobierania opłat.

– Na ostatniej sesji musieliśmy podnieść stawkę za śmieci, więc zobaczymy, jaką mamy skalę nieprawidłowości – dodaje urzędnik.

Może zatem zanim ustawodawca poprawi przepisy, problem sam się rozwiąże, oddolnie.

Andrzej Szmigiel zwraca uwagę na jeszcze jedną sprawę.

– Należałoby zapytać, czy świadome czerpanie zysków z fikcyjnego stanu faktycznego jest właściwym kierunkiem. Wydaje się, że powaga państwa powinna się sprzeciwiać zabawom jednostek samorządowych z mieszkańcami poszczególnych gmin w ciuciubabkę, a sposobem na zaradzenie problemowi powinny być raczej regulacje ustawowe – podsumowuje mec. Szmigiel.

W myśl przepisów

Co grozi za fałszowanie oświadczenia

Zmiana danych dotyczących zadeklarowanych źródeł ciepła w budynku na potrzebę systemu CEEB dla innych celów niż zakładany ustawowo, np. by otrzymać dodatek węglowy, może skutkować odpowiedzialnością karną za składanie fałszywego oświadczenia.

Prawidłowość deklaracji mogą sprawdzić osoby upoważnione przez gminy, wymienione w uchwale antysmogowej oraz programach ochrony powietrza. Resort klimatu ma przygotować poprawkę do ustawy, zmieniającą uprawnienia do dodatku węglowego z gospodarstw domowych na źródło ogrzewania. Sejm wkrótce zajmie się projektem ustawy o innych dodatkach niż węglowy, przy której pojawią się analogiczne problemy.

Czytaj więcej

Dopłaty do ogrzewania dla wszystkich mieszkań i domów