Gdy prawnik spotyka ekonomistę, powinni się zrozumieć

Ranking kancelarii prawniczych „Rzeczpospolitej” jest postrzegany jako najbardziej prestiżowy – mówi Małgorzata Bobrowska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych.

Publikacja: 08.04.2024 07:33

Gala Rankingu Kancelarii Prawniczych 2023

Gala Rankingu Kancelarii Prawniczych 2023

Foto: rp.pl

Fuzje i przejęcia spółek zwykle nie mogą się obejść bez udziału prawników. Jednak w ubiegłym roku na świecie dało się zauważyć osłabienie na rynku takich transakcji, nawet o kilkanaście procent. Czy oznacza to także mniej pracy dla tych prawników, którzy zajmują się ich obsługą?

Rzeczywiście, na tym rynku nastąpiło pewne spowolnienie, choć myślę, że to zjawisko przejściowe i już pod koniec tego roku aktywność transakcyjna wróci do normy. W Polsce nie było tak źle jak w innych częściach Europy, choć na ten rynek mają swój wpływ między innymi inflacja i wysokie stopy procentowe. Gdy warunki nie sprzyjają, to wiele transakcji, nawet już negocjowanych, nie dochodzi do skutku. Sprzedający ma większe niż zwykle obawy, czy uzyska dobrą cenę, a kupujący obawia się, czy nie przepłaca. Prawnicy wciąż mają duże pole do popisu, bo przecież przed sprzedażą spółki następuje jej badanie due dilligence czy też inne etapy przygotowania do sprzedaży. W spowolnieniu zyskują te kancelarie, które poza specjalizacją w transakcjach są w stanie zaoferować swoją asystę np. przy refinansowaniu czy postępowaniach restrukturyzacyjnych. W trudnych czasach okazuje się bowiem, że dana spółka wymaga najpierw wsparcia, a potem dopiero można myśleć o jej sprzedaży.

Jeśli jednak trwają już negocjacje w trakcie sprzedaży, to przy jednym stole spotykają się prawnicy i ekonomiści. Jedni i drudzy często inaczej widzą perspektywy danej transakcji. Jak powinni współpracować, by dopiąć transakcję?

Od prawnika zwykle oczekuje się, by zidentyfikował ryzyka związane z przeprowadzeniem danej transakcji. Ale jego rola nie powinna się do tego ograniczać. Dobry prawnik powinien zrozumieć istotę transakcji i jej podstawowy cel ekonomiczny, a nie tylko prawny. Inne są przecież transakcje na udziałach spółek, a inne na aktywach, i to nie tylko od strony regulacyjnej. Dlatego od prawnika transakcyjnego oczekujemy nieco więcej niż tylko wskazania, że takich lub innych działań nie da się wykonać zgodnie z prawem. Prawnik pracujący przy transakcji powinien współtworzyć taki scenariusz, który by pomógł sfinalizować transakcję zgodnie nie tylko z prawem, ale też z interesem ekonomicznym spółki. Dlatego najlepiej jeśli prawnik patrzy nie tylko na paragrafy, ale też na sens biznesowy. Podobnie zresztą jak siedzący przy stole negocjacyjnym ekonomiści powinni brać pod uwagę uwarunkowania prawne dla ich pomysłów.

W stowarzyszeniu, którym pani kieruje, członkami są nie tylko firmy z sektora finansowego, ale też kancelarie prawnicze. Jaka jest dla nich korzyść z członkostwa?

Mamy u nas członków zwyczajnych, ale też członków wspierających, którymi są właśnie te kancelarie, ale też doradcy podatkowi, doradcy finansowi, headhunterzy i wiele innych firm zajmujących się szeroko pojętą obsługą biznesu. Kancelarie prawne u nas zrzeszone zwykle specjalizują się w obsłudze transakcji. Nasza organizacja i spotkania przez nią organizowane są okazją do wymiany doświadczeń i edukacji. To tu prawnicy mogą wzbogacić swoje doświadczenie ekonomiczne, o którym przed chwilą rozmawialiśmy. Poza tym spora część działalności PSIK ma na celu promocję Polski na światowych rynkach finansowych pod kątem inwestycji w naszym kraju. Takie inwestycje zawsze oznaczają pracę dla prawników i korzyści dla gospodarki.

Jak w dzisiejszych realiach napięcia międzynarodowego Polska jest postrzegana jako miejsce do tych inwestycji?

Z moich obserwacji wynika, że światowi inwestorzy, którzy już mieli do czynienia z naszym rynkiem i znają go, mają do niego zaufanie i wciąż traktują go jako miejsce, gdzie warto lokować pieniądze. Ci, którzy tu jeszcze nie mieli doświadczeń, są w dzisiejszej sytuacji bardziej ostrożni. Jednak wojna za wschodnią granicą nie zmieniła przecież faktu, że inwestycje bezpośrednie w Polsce mają perspektywę, choćby z tej racji, że nasz kraj oferuje duże zasoby dobrze wykształconych pracowników. Prawników oczywiście też.

Jak w pani środowisku jest postrzegany ranking kancelarii prawniczych „Rzeczpospolitej”?

Jest to najbardziej prestiżowy taki ranking w Polsce. Firmy z sektora finansowego bacznie obserwują kolejne jego edycje pod kątem wyboru prawników transakcyjnych. Jeśli biorą pod uwagę inne – to tylko te o międzynarodowym zasięgu. Zaletą rankingu „Rzeczpospolitej” jest między innymi to, że wskazuje on nie tylko kluczowe transakcje, jakie w danym roku sfinalizowano na polskim rynku, ale też konkretnych prawników i zespoły kancelarii, które pracowały przy ich obsłudze. Cenny jest także przegląd najsilniejszych kancelarii działających w poszczególnych regionach Polski. Nie wszystkie transakcje są bowiem zawierane w Warszawie, a pomoc prawnika z lokalnej kancelarii, znającego miejscowe uwarunkowania, bywa bardzo cenna.

Czytaj więcej

Zapraszamy do udziału w Rankingu kancelarii prawniczych „Rzeczpospolitej”

Fuzje i przejęcia spółek zwykle nie mogą się obejść bez udziału prawników. Jednak w ubiegłym roku na świecie dało się zauważyć osłabienie na rynku takich transakcji, nawet o kilkanaście procent. Czy oznacza to także mniej pracy dla tych prawników, którzy zajmują się ich obsługą?

Rzeczywiście, na tym rynku nastąpiło pewne spowolnienie, choć myślę, że to zjawisko przejściowe i już pod koniec tego roku aktywność transakcyjna wróci do normy. W Polsce nie było tak źle jak w innych częściach Europy, choć na ten rynek mają swój wpływ między innymi inflacja i wysokie stopy procentowe. Gdy warunki nie sprzyjają, to wiele transakcji, nawet już negocjowanych, nie dochodzi do skutku. Sprzedający ma większe niż zwykle obawy, czy uzyska dobrą cenę, a kupujący obawia się, czy nie przepłaca. Prawnicy wciąż mają duże pole do popisu, bo przecież przed sprzedażą spółki następuje jej badanie due dilligence czy też inne etapy przygotowania do sprzedaży. W spowolnieniu zyskują te kancelarie, które poza specjalizacją w transakcjach są w stanie zaoferować swoją asystę np. przy refinansowaniu czy postępowaniach restrukturyzacyjnych. W trudnych czasach okazuje się bowiem, że dana spółka wymaga najpierw wsparcia, a potem dopiero można myśleć o jej sprzedaży.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Spadki i darowizny
Ten testament wywołuje najwięcej sporów. Sąd Najwyższy wydał ważny wyrok
Prawo karne
Akta znalezione w domu Zbigniewa Ziobry. Prokuratura przekazała nowe informacje
ABC Firmy
Firma zapłaci prawie 240 tys. zł kary. Wszystko przez zgubionego pendrive'a
Zawody prawnicze
Adwokaci apelują do Tuska. Chcą uchylenia rozporządzenia MS
Praca, Emerytury i renty
Czternasta emerytura z wieloma znakami zapytania. Będzie podwyżka?
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?